|

Podpowiadamy jak przygotować dziecko do pobytu w przedszkolu , radzimy co należy robić w przypadku trudności.
W razie wypadku - ubezpieczenie NNW dzieci
|
W razie wypadku - ubezpieczenie NNW dzieci |
|
Zasady zgłaszania szkód z ubezpieczenia NNW dzieci w przedszkolu
Istnieją dwa sposoby zgłoszenia szkody :
podstawowy :
Zgłoszenie telefoniczne, Infolinia nr telefonu 22 539 31 00
PTU S.A. przyjmuje telefonicznie zgłoszenie szkody,a następnie w terminie 7 dni przesyła na adres domowy formularz zgłoszenia szkody,który należy wypełnić i odesłać wraz ze wskazanymi załącznikami pod adres podany w piśmie.
awaryjny : (należy z niego korzystać tylko w wyjątkowych sytuacjach, kiedy niemożliwe jest telefoniczne zgłoszenie szkody)
Należy wypełnić formularz zgłoszenia szkody a następnie przesłać go wraz z załącznikami na adres : Polskie Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. Centrum Obsługi Regionalnej ul.Kapitańska 3a 71-602 Szczecin
Wymagane załączniki do formularza zgłoszenia szkody :
- dokumentacja medyczna z udzielenia pierwszej pomocy bezpośrednio po zdarzeniu,
- zaświadczenie o zakończonym leczeniu,
- wyniki badań medycznych : zdjęcia rtg,rezonans magnetyczny,tomograf komputerowy, itp.
- oświadczenie ? dyspozycja wypłaty odszkodowania,
- kserokopia dowodu osobistego rodzica,
- raport policji w przypadku wypadku komunikacyjnego
Szczegółowe informacje , adresy placówek PTU S.A. oraz ogólne warunki ubezpieczenia dzieci (OWU) znajdują się na stronie internetowej ubezpieczyciela przeczytaj 

|
"Praca z dzieckiem nadpobudliwym ruchowo"
|
"Praca z dzieckiem nadpobudliwym ruchowo" |
|
Wśród dzieci sprawiających kłopoty wychowawcze, i to często od wczesnego dzieciństwa, jest grupa charakteryzująca się określonymi cechami zachowania. Są to dzieci niespokojne, nadmiernie ruchliwe i aktywne, o zmiennych nastrojach, impulsywne i "roztrzepane" nazywamy je dziećmi nadpobudliwymi psychoruchowo.
Problem dziecka nadpobudliwego wydaje się ważny, gdyż zjawisko nad-pobudliwości jest bardzo częste. W zależności od nasilenia objawów nadpobudliwości oraz od procesu wychowawczego, jakiemu dziecko podlega, może się ono stać wychowankiem wybitnie trudnym lub tylko kłopotliwym.
Zespół nadpobudliwości psychoruchowej, po angielsku Attention Deficit Hyperactivity Disorder, znany pod nazwą ADHD, występuje na całym świecie, we wszystkich kulturach. Zaburzenie to jest rozpoznawane u dzieci mających trwale występujące objawy, które rozpoczęły się przed 7 rokiem życia.
Zespół ten objawia się trwałymi sposobami zachowania układających się w charakterystyczną triadę problemów:
- problemów z utrzymywaniem uwagi,
- problemów z impulsywnością,
Symptomy nadruchliwości to: wiercenie się, bawienie się rękami, nogami, obgryzanie paznokci, chodzenie po sali w czasie zajęć, częste podekscytowanie towarzyszące wypowiedziom. Gdy mamy wrażenie, że dziecko nie słucha, gdy do niego mówimy, obserwujemy jego kłopoty z koncentracją uwagi na detalach, popełnianie błędów wynikających z niedbałości, podczas wykonywania zadań czy zabaw, unikanie i niechęć w stosunku do czynności, które wymagają dłuższego wysiłku umysłowego (np. zajęcia w szkole czy zadania domowe), gubienie przedmiotów potrzebnych do nauki, zabawy, łatwe rozpraszanie się, "zapominalstwo" podczas codziennych trudności mamy do czynienie z deficytem uwagi.
Dzieci nadpobudliwe sprawiają jeszcze inne problemy: przejawiają zachowania aspołeczne (np. kłamstwa, kradzieże), niestosowne w stosunku do dorosłych, słowną i fizyczną agresję, niskie poczucie własnej wartości, lęki i depresje, specyficzne problemy z nauką (zwykle typu dysleksji).
Można więc powiedzieć, że dziecko nadpobudliwe stale przeszkadza, nie słucha, nie wypełnia poleceń, nie pracuje na zajęciach, przeszkadza innym, nie odrabia prac domowych, sprawia wrażenie nieobecnego, jest często zamieszane w klasowe bójki, albo w kłótnię z rodzeństwem. Warto jednak podkreślić. Że bardzo niewiele z tego jest jego winą. Nie jest też winą mającego trudności w klasie nauczyciela ani wychowującego dziecko rodzica.
Przyczyny powstawania ADHD do końca nie znamy. Nie każde dziecko jest prawidłowo zdiagnozowana przez poradnie psychologiczno-pedagogiczne. Nauczyciel stosując diagnozę rozumiejącą może i powinien sam dociec źródła problemów, aby móc podjąć stosowne działania. By diagnoza była pełna, należy poznać wiele czynników wpływających na dziecko i pozwalających przewidzieć jego zachowania. Znając sytuację rodzinną dziecka, stosunki z rodzicami, ilość czasu poświęcanego dzieciom, obciążenia genetyczne i historię jego życia (traumatyczne wydarzenia, wzorce wychowawcze rodziców), nauczyciel będzie mógł podjąć odpowiednie działania, stworzyć sytuacje wychowawcze, w których dziecko zaspokoi swoje potrzeby, odniesie sukcesy, podniesie swoją samoocenę i motywację do nauki.
Niebezpiecznym następstwem ADHD jest agresja, którą często przejawiają uczniowie. Aby skutecznie jej przeciwdziałać należy przyjrzeć się przyczynom, z których wynika. Pomijając fakt, że agresja często jest naturalna reakcją organizmu na dyskomfort, tłok, hałas, upał, stres, doznane upokorzenie, to często jest również obroną przed innymi zachowaniami agresywnymi, formą wyrażenia gniewu. Agresja u dzieci bywa również rezultatem niepowodzeń szkolnych, nietrafnych oddziaływań nauczycieli i rodziny.
Jak sobie wobec tego radzić? Najprostsza wydaje się recepta, która mówi, by agresji nie prowokować. Przed reakcją na zachowanie agresywne warto wziąć trzy głębsze oddechy i czasem zlekceważyć drobne, niewłaściwe zachowania, które nie stanowią zagrożenia dla innych uczniów, by nie rozkręcić koła agresji. Dzieci z ADHD nie są w stanie kontrolować swoich reakcji, a im są starsze, tym silniej reagują w obliczu frustracji. Warto pamiętać, że cały czas postrzegane jako złe nie mają ochoty się poprawić ? to działa jak samospełniające się proroctwo.
Wychowanie dziecka nadpobudliwego jest zadaniem trudnym i wymagającym systematycznej działalności. Rodzice i pedagog mający kontakt z dzieckiem nadpobudliwym psychoruchowo powinien być konsekwentny, cierpliwy i wyrozumiały. Ważne jest poczucie humoru, znajomość podstawowych reguł i zasad wychowania dziecka nadpobudliwego psychoruchowo. Ponieważ wspieranie rozwoju dzieci nadpobudliwych powinno rozpocząć się już od najmłodszych lat, a problem dzieci nadpobudliwych wzrasta, w placówkach przedszkolnych należy stworzyć system pomocy dla tych dzieci i ich rodziców.
Wspieranie rozwoju dzieci nadpobudliwych psychoruchowo w przedszkolu powinno odbywać się poprzez :
- oddziaływanie psychospołeczne ,
- dobry kontakt pedagogów przedszkolnych z rodzicami ,
- uświadomienie rodzicom problemu i wspólne rozwiązywanie trudnych sytuacji ,
- zachęcanie rodziców do czytania literatury o dziecku nadpobudliwym,
- podanie przykładów zabaw dla dzieci nadpobudliwych psychoruchowo, które można wykorzystać w domu ,
- zorganizować poradnictwo psychologiczno-pedagogiczne zarówno dla rodziców jak i nauczycieli ,
- udział dzieci nadpobudliwych psychoruchowo w zajęciach o charakterze psychoedukacyjnym,
- prowadzenie zajęć reedukacyjnych przez psychologów i pedagogów dla dzieci wykazujących trudności w nauce ,
- w przypadkach "trudnych" i "ciężkich" zachęcanie rodzin do udziału w zajęciach psychoterapeutycznych,
- opiekę medyczną nad dzieckiem ,
- w razie konieczności uświadamiana i zachęcania rodziców do wizyt u lekarza pediatry, neurologa lub psychiatry dziecięcego ,
Program wspierania rozwoju i pomocy dziecka nadpobudliwego psychoruchowo powinien być kontynuowany w szkołach.
Pomocą dla dziecka jest tworzenie mu zewnętrznej struktury. Nadpobudliwe dziecko potrzebuje spójnych reguł, dokładnego planowania tego, co ma robić, jasnych oczekiwań ze strony dorosłych, a także ustalonych konsekwencji swoich zachowań ? nagród, pochwał i konsekwencji złamania reguł. Dzieci nadpobudliwe koncentrują się w bardziej spokojnym otoczeniu, kiedy są izolowane od tego, co może je rozpraszać i kiedy bardzo jasno jest określone, na czym mają się skupić. Pomaga im także, jeśli w trakcie zadania są dodatkowo zachęcane do jego wykonania.
Dziecko nadpobudliwe dzieli swój czas pomiędzy rodzinę i szkołę( przedszkole ). Tak więc szkoła ( przedszkole ) staje się drugim bardzo ważnym środowiskiem, w którym dziecko spędza dużo czasu. Szkoła jest środowiskiem, w którym dziecku stawia się mnóstwo bardzo trudnych zadań: skupienia się na nie zawsze ciekawej lekcji, pohamowania własnej impulsywności i ruchliwości. Szkoła powinna być również miejscem wprowadzenia skutecznych dla dziecka nadpobudliwego metod przekazywania wiedzy i metod wychowawczych. Tutaj trzeba podkreślić, że dziecko nadpobudliwe w komfortowych dla siebie warunkach może osiągnąć wiele.
Podstawą postępowania w zespole nadpobudliwości psychoruchowej jest postępowanie wielokierunkowe ze szczególnym uwzględnieniem poradnictwa rodzinnego i treningu umiejętności rodzicielskich.
Bibliografia:
H. Natowska "Wychowanie dziecka nadpobudliwego"
Bogdanowicz "Psychologia kliniczna dziecka w wieku przedszkolnym"
referat lek. med. Agnieszki Pisula ze Specjalistycznej Poradni Nadpobudliwości Psychoruchowej w Warszawie
Opracowała: mgr Anna Franke ? Sołtysik
|
"Praca z dzieckiem agresywnym"
|
"Praca z dzieckiem agresywnym" |
|
W dobie XXI wieku agresja to coraz bardziej aktualny temat zasygnalizowany zarówno przez pedagogów, psychologów, opinię publiczną i widoczny również w środkach masowego przekazu. Obserwujemy ostatnio nasilanie się zjawisk agresji już wśród małych dzieci. Problem ten nurtuje również zaniepokojonych rodziców. Każdy, kto zna codzienność przedszkola, wie o czym będzie mowa: o sprzeczkach, przezwiskach, kłótniach, obraźliwych słowach, popychaniu, dokuczaniu, ciągnięciu za włosy, wyśmiewaniu, zabieraniu i niszczeniu ich. O braku przyzwolenia na przyłączanie się do zabawy, o tym aby wykluczyć kogoś z zabawy, rozmowy, by się zemścić, grozić, dręczyć, ale również i o tym, by bronić siebie i innych, aby przeforsować swoją wolę, oponować, położyć czemuś kres. Można powiedzieć, iż agresja jest nieodłączną częścią naszego życia. Nawet niemowlę wyraża waleczną gotowość przezwyciężenia sprzeciwu, w przypadku pragnienia kontaktów z osobą bliską głośno płaczem, krzykiem zwraca na siebie uwagę. Często słyszymy z ust nauczycieli i rodziców, iż dziecko jest agresywne, niegrzeczne, egoistyczne.
Zadajemy sobie wtedy pytanie co jest przyczyną takich zachowań? Jak można im zaradzić?
W przypadku agresywnych zachowań mamy do czynienia z obroną czegoś lub walką o coś. Musimy wszyscy zdać sobie sprawę, iż podstawowym motorem działalności dzieci, wpływającym na przebieg rozwoju są ich potrzeby. Niestety, nie zawsze mogą być zaspokojone. Stan nie zaspokojenia, czyli blokady potrzeby prowadzi do wyzwolenia emocji, niezadowolenia, zdenerwowania, poczucia krzywdy. Dziecko może stać się agresywne wskutek np. nie zaspokojenia potrzeby akceptacji, uznania społecznego, zbyt częstego upominania, wytykania wad i braków, stawiania innych za przykład. Agresja staje się niekiedy jedyną szansą jaką ma dziecko wychowywane w ograniczeniach i nadopiekuńczości, aby mogło wypróbować nowe rzeczy, odważyć się na samodzielne działanie. Musimy zdać sobie sprawę, że nie istnieje agresja bez przyczyny, z czystej złośliwości. Agresja może przyjmować dwie formy: jedną, którą nazywamy "wyładowaniem" i drugą, którą nazywamy "osiąganiem". W pierwszym przypadku chodzi o wyładowanie nieprzyjemnych emocji takich jak: złość, gniew, lęk. W drugim przypadku chodzi o pragnienie zdobywania czegoś, pokonywania trudności, osiągnięcia ważnego dla siebie celu. Może to być np. odebranie zabawki, strzelenie gola, chęć zwrócenia na siebie uwagi, ujawnienie swoich pragnień i problemów.
Dzieci są świetnymi obserwatorami, bezustannie zbierają doświadczenia również związane z agresją. Widzą agresywne zachowanie u innych, często wzorcami takiego zachowania bywają również słownie i fizycznie agresywni rodzice. Dorośli stosując kary fizyczne, najczęściej sami pochodzą z rodzin, w których przemoc była na porządku dziennym, a ich zachowanie jest bezpośrednim przeniesieniem tego, czego sami doświadczyli w dzieciństwie. Użycie siły nie jest jedynym sposobem radzenia sobie z problemami. Powodowani gniewem rodzice potrafią również upokorzyć i znieważyć dziecko.
Z modelami agresywnego zachowania spotykają się dzieci również w grupach rówieśniczych, dostarczają ich także niestety środki masowego przekazu, szczególnie filmy, bajki oraz gry komputerowe. Sceny bójek, walk, brutalnego zachowania, czasem wręcz bezwzględnego okrucieństwa pozostawiają w dziecięcej psychice trwałe ślady. Brak doświadczeń i umiejętności dokonania własnej oceny postępowania takich bohaterów powoduje, iż często budzą oni podziw. Dziecko chcąc identyfikować się z nimi przejmuje ich sposób zachowania. Dziecięca agresja może być bezpośrednio skierowana przeciw osobie lub przedmiotom, które były powodem doznanego stresu. Czasem jednak jej ofiarą padają obiekty słabe np. inne dzieci, zwierzęta, na których rozładowuje się stan napięcia emocjonalnego. Agresja to podniesiony głos, krzyk, wybuch złości, potok wyzwisk, rękoczyny. Rzadko kiedy można zignorować takie zachowania. Zwłaszcza, jeśli chodzi o nauczycieli, o wykonywany zawód, który niejako zmusza do działania. Ponieważ zakończenie nie jest możliwe do przewidzenia, dlatego trzeba zareagować. Nie pomoże tu strategia "Jutro o tym porozmawiamy, przypomnijcie mi o tym". Konieczne w przypadku agresji jest działanie natychmiastowe. I właśnie ta presja błyskawicznego działania skłania nas do nieprzemyślanych wypowiedzi.
W sytuacjach bójki i szału wściekłości może pomóc następujące zachowanie:
- przerwać walkę, stanąć pomiędzy dziećmi, stanowczo spowolnić akcję.
- rozdzielić dzieci, zwrócić się do nich po imieniu, panować nad sytuacją.
- zwrócić się najpierw do dzieci, wspomnieć o ich złości, strachu, rozczarowaniu.
Następne działania są już tylko indywidualne:
- niektórym dzieciom potrzebne jest wsparcie, fizyczne bliskość.
- innym bliskość słowa, spojrzenia , nigdy dotyk.
- inne dziecko samo złości się i odreagowuje.
Odpowiedzią na dziecięcą agresję przeważnie bywa kara, która powoduje jedynie przejściowe zahamowanie, a następnie dalsze nasilenie stresu. Z tego względu kary nie można uznać za formę oddziaływania, która skutecznie przeciwdziała powstaniu agresywnych zachowań. Takie zachowania mogą wynikać również z zaburzeń w funkcjonowaniu systemy nerwowego, a czasem schorzeń organicznych. Dlatego też przejawy agresywnych zachowań powinny być obiektem zainteresowania i troski zarówno rodziców i wychowawców.
Nie ma niestety "złotego środka", aby zaradzić takim zachowaniom. Można natomiast zastosować środki pomocnicze, służące pozbywaniu się wielkiej narastającej złości, które są wcześniej poznane i zaakceptowane przez dziecko.
Dajemy wówczas dziecku możliwość odreagowania negatywnych emocji w formie:
- dziurawienia kartki długopisem, piórem,
- przypięcie do koszulki sylwety szczerzącego zęby psa, który ma sygnalizować "uwaga, będę gryzł, trzymajcie się z daleka",
- "ludzik złości? maskotka, której można opowiedzieć o swoim zdenerwowaniu,
- malowanie, bazgranie na dużych arkuszach papieru,
- "pudło złości" z gazetami, które można rwać, zgniatać.
- malowanie jaskrawymi farbami na dużych arkuszach papieru,
- przebiegnięcie się wzdłuż ogrodzenia,
- uderzanie we wszystkie garnki i patelnie w kąciku złości,
- spłukiwanie złości wraz z wodą w toalecie,
- wczołganie się do "namiotu złości" i leżenie na poduszkach,
- "woreczek złości", w którym zamykamy złość,
Warto również z dzieckiem przeanalizować jego zachowanie po zakończeniu agresywnej sceny kiedy widać oznaki uspokojenia, porozmawiać o jego odczuciach, nastroju, zastanowić się jak inaczej można było rozwiązać problem, tylko wtedy dziecko dowiaduje się, że trzeba zwracać uwagę na sposób wyrażenia swoich emocji, uczy się trudnej sztuki mówienia o nich, jak i radzenia sobie z nimi.
Nauczyciele pracujący z dziećmi agresywnymi powinni zastosować następujące zadania edukacyjne:
- kształtowanie podstawowych powinności moralnych np. życzliwości, tolerancji, sprawiedliwości, odpowiedzialności,
- tworzenie więzi uczuciowej z rodziną i środowiskiem, środowiskiem którym dziecko wzrasta,
- rozwijanie umiejętności polubownego rozwiązanie spraw konfliktowych i dochodzenia do kompromisu,
- rozwijanie umiejętności rozróżniania dobra od zła,
- uświadomienie złożoności otaczającego świata i czyhających zagrożeń,
- uświadomienie dzieciom swoich praw i obowiązków,
W radzeniu sobie z agresją ważne jest różnicowanie. Chcąc odnosić sukcesy w wychowaniu z agresją, trzeba się jej dokładnie przyglądać, rozróżniać i dostrzegać zależności.
Opracowała: mgr Anna Franke ? Sołtysik
|
"Zanim dziecko pojdzie do przedszkola"
|
"Zanim dziecko pojdzie do przedszkola" |
|
Czy dziecko dojrzało do pójścia do przedszkola?
Zazwyczaj dzieci osiągają tę dojrzałość między 3 a 4 rokiem życia. Zależy to od tempa ich indywidualnego rozwoju oraz doświadczeń.Zdarza się, że najbliższe osoby (babcia, mama) swoim zachowaniem przeszkadzają dziecku w osiągnięciu dojrzałości.
Dziecko dojrzało do pójścia do przedszkola, gdy:
1. dobrze znosi nieobecność mamy (zostaje pod opieką innych członków rodziny lub znajomych osób);
2. z własnej inicjatywy oddala się od mamy, nie trzyma się kurczowo jej spódnicy (na spacerze odchodzi daleko nie oglądając się na mamę, potrafi samo odnaleźć drogę do domu);
3. potrafi wykonać proste czynności samoobsługowe - wymagania, jakie stawia przedszkole w zakresie samoobsługi sprowadzają się do:
- komunikowania potrzeb fizjologicznych,
- umiejętności zdjęcia i podciągnięcia majteczek,
- korzystania z papieru toaletowego,
- umiejętności umycia rąk mydłem i wytarcia w ręcznik,
- umiejętności samodzielnego jedzenia (posługiwania się łyżką i widelcem) a także gryzienia!
- samodzielnego ubierania i rozbierania się dziecka (przynajmniej podejmowania takich prób).
Jak przygotować dziecko do pobytu w przedszkolu?
Sposoby przygotowania dziecka (im więcej ich wykorzystasz, tym lepiej):
1. Czytanie opowiadań, których bohaterowie chodzą do przedszkola.
2. Oglądania Domowego Przedszkola lub Jedyneczki w TV z odpowiednim komentarzem.
3. Rozmowy o przedszkolu ze znajomym dzieckiem, które lubi chodzić do przedszkola.
4. Opowieści rodziców jak to było, gdy oni chodzili do przedszkola.
5. Uświadomienie dziecku zalet przedszkola - wielu nowych kolegów do zabawy, dużo zabawek, wychowawczyni, która zna ciekawe zabawy, wierszyki i piosenki (ale bez przesady, nie chcemy przecież, żeby potem się rozczarowało).
6. Poinformowanie dziecka dlaczego będzie chodzić do przedszkola ( np. bo mama musi iść do pracy i rodzice zdecydowali, że w przedszkolu dziecko będzie miało najlepszą opiekę; niektóre dzieci przyjmują argument, że mama chodzi do pracy, tata chodzi do pracy i dziecko ma swoją pracę, czyli przedszkole).
7. Zapoznanie z przedszkolem - oglądanie ogródka, sal, zabawek, krótki kontakt z przyszłą wychowawczynią i dziećmi, omówienie planu dnia i przedszkolnych zwyczajów.
8. Jeśli to możliwe uczestniczenie w zajęciach razem z mamą.
9. Wspólne kupowanie ręczniczka dla przyszłego przedszkolaka.
10. Ćwiczenie z dzieckiem samoobsługi! Dotąd było tak, że mama lepiej znała potrzeby dziecka niż ono same, reagowała nie tylko na słowa, ale i na gesty. W nowej sytuacji dziecko często ma problem żeby wyartykułować swoje potrzeby, dlatego ważne jest, aby umiało (a chociaż podejmowało próby), by je zaspokoić. Dużo łatwiej adaptują się dzieci samodzielne, niż te zależne od dorosłych.
11. Uczestniczenie w zebraniu rodziców nowo przyjętych dzieci. Jest to świetna okazja, aby się wzajemnie poznać, zebrać informacje o dzieciach i życiu przedszkola. Dobrze byłoby nawiązać kontakt z rodzicami innego dziecka z tej grupy i zapoznać bliżej swoje pociechy. Gdy dziecko wchodząc do nowej grupy rówieśników i zna, chociaż jedną osobę, może mu to bardzo ułatwić te pierwsze trudne dni.
Dziecko powinno być przygotowywane stopniowo, nie róbmy wszystkiego na raz, rozciągnijmy ten proces w czasie, aby mogło oswoić się z myślą o tym, że pójdzie do przedszkola.
Pierwsze dni w przedszkolu.
1. My - rodzice w miarę możliwości bądźmy spokojni i zdecydowani, nasz niepokój może udzielić się dziecku.
2. Dajmy dziecku do kieszonki nasze zdjęcie i ukochaną maskotkę w rękę. Dobrze jest też przypiąć dziecku plakietkę z imieniem, na pewno poczuje się lepiej, gdy pani zwróci się do niego Kasiu lub Stasiu, niż dziewczynko czy chłopczyku.
3. Drogę do przedszkola możemy odbyć ze znajomym dzieckiem chętnie chodzącym do tego samego przedszkola.
4. Powiedzmy dziecku, kiedy i kto po nie przyjdzie, zapewnijmy je o naszej miłości. I o tym, że nie zostaje tu do nocy, że na pewno mama go odbierze.
5. Pożegnajmy się z dzieckiem już w szatni, szybko, i bez łez.
6. Przyjdźmy po dziecko punktualnie i wręczmy mu mały prezent z okazji zostania przedszkolakiem.
7. Chwalmy dziecko za jego dzielność i umiejętność radzenia sobie w każdej sytuacji. Jeśli dziecko bardzo płakało, powiedzmy mu, że wszyscy ludzie denerwują się trochę i boją robiąc coś pierwszy raz, ale po kilku dniach czują się pewniej - tak będzie i z nim. Okres adaptacji przebiega różnie, jedno dziecko po tygodniu ma już najgorsze za sobą, inne swój trudny czas zaczyna dopiero po miesiącu (i to też jest normalne) - bo dopiero wtedy zrozumiało i w pełni odczuło, że pewien etap skończył się bezpowrotnie, a ono wolałoby żeby było tak jak dawniej.
Czego rodzice robić nie powinni:
1. Straszyć dziecko przedszkolem. (Poczekaj no, już pani w przedszkolu nauczy cię porządku!)
2. Posyłać do przedszkola dziecka, które nigdy dotąd nie zastawało bez mamy - taki początek skazany jest z góry na niepowodzenie.
3. Zaglądać po pożegnaniu do sali, by sprawdzić czy dziecko się bawi. Jeśli nasza pociecha to zauważy, resztę dnia spędzi przy drzwiach, bo skoro mama zajrzała raz, to może jeszcze raz zajrzy.
4. Dzwonić do przedszkola z pytaniem jak sobie radzi nasza pociecha. Zwykle jest tak, że rodzice niepokoją się dużo bardziej niż ich dzieci. Dziecko po 10 - 15 minutach rozgląda się wokoło i zaczyna bawić, za to mama bardzo zdenerwowana dzwoni kilkakrotnie do przedszkola, by się upewnić, jakie jest samopoczucie jej dziecka. Każdy telefon to konieczność wyjścia z sali wychowawczyni, a więc dodatkowe zachwianie i tak już mocno nadszarpniętego poczucia bezpieczeństwa.
5. Nie poddawać się! Jeśli rodzice wzruszeni łzami bądź zdenerwowani tupaniem swojej latorośli zdecydują się zostawić dziecko ,,jeszcze tylko dzisiaj" w domu, jest to sygnał dla małego inteligenta, aby jeszcze bardziej demonstrować swoje niezadowolenie. Zwykle jest tak, że jedno ustępstwo rodzica sprawia, że wcześniej czy później dziecko postawi na swoim i zostanie w domu na dłużej.
Pamiętaj, że nawet, jeśli znajdziesz idealne przedszkole i dobrze przygotujesz dziecko, i tak Twój maluch ma prawo wyrażać sprzeciw i niezadowolenie - w końcu w jego życiu zaszła radykalna zmiana i potrzeba czasu, aby ją zaakceptował. Jeśli przetrwacie pierwszy miesiąc, dalej będzie już z górki i tylko patrzeć jak Twój maluch z przejęciem opowie Ci o swych pierwszych przyjaźniach, z dumą pokaże zdjęcia z Balu Karnawałowego, a Tobie ze wzruszenia zakręci się łza w oku na występach z okazji Dnia Matki!!!
|
"Szesciolatek prawie uczen"
|
"Szesciolatek prawie uczen" |
|
Po co sześciolatkowi zerówka?
Po to, by mógł bez stresu przekroczyć próg pierwszej klasy. Im wcześniej maluch spotka się z rówieśnikami, pobawi się w grupie, nieśmiało zacznie wertować kartki elementarza, rozwiąże pierwsze łamigłówki liczbowe, tym większe ma szanse na sukces w szkole. Zerówka umożliwia wyrównywanie różnic edukacyjnych dzieci poprzez naukę i zabawę, bez nieprzyjemnych konsekwencji.
Jak wybrać zerówkę?
Najlepiej spytać sąsiadów lub znajomych, którzy mają dzieci w wieku przedszkolnym lub szkolnym. Na pewno chętnie opowiedzą o zaletach i wadach ich przedszkola czy szkoły, polecą jedna panią wychowawczynie, przed inną zaś przestrzegą. Poza tym każdy wydział oświaty w urzędzie miasta powinien mieć wykaz przedszkoli na swoim terenie. Tam możemy sprawdzić, gdzie jest najbliższe przedszkole lub szkoła z oddziałem zerowym.
Co lepsze - zerówka w przedszkolu czy zerówka w szkole?
Lepsze rozwiązanie to zerówka w przedszkolu - zgodnie twierdzą rodzice, pedagodzy i nauczyciele. Pozwala dziecku łagodniej wejść w szkolną rzeczywistość. W zerówce w szkole podstawowej sześciolatek może czuć się zagubiony w tłumie ( w przedszkolu jest zdecydowanie mniej dzieci niż w szkołach), ma kontakt z dużo starszymi uczniami, co 45 minut słyszy dzwonek. I co ważne szczególnie dla pracujących mam - zerówki w szkołach pracują krócej niż w przedszkolach.
Jak przygotować dziecko do zerówki?
Sprawdzona rada: idź kilka do zerówki razem z dzieckiem, ale nie we wrześniu, tylko wcześniej, np. w maju lub czerwcu. Pobądź tam razem z nim, niech się oswoi z otoczeniem, pobawi z dziećmi, obejrzy zabawki, usiądzie z innymi w kąciku zabaw? Zaplanuj wspólne kupowanie zeszytów kredek. I nie zapomnij zapakować dziecku do plecaka jego ulubionej maskotki! Zerówka nie ma nic wspólnego ze szkołą, jest przygotowaniem do niej. To oznacza, że nikt do zerówki nie wstawi np. szkolnych ławek. Miejscem zabawy i nauki nadal pozostanie dywan. Nie zniknął kąciki zabaw, półeczki na zabawki, szafki oznakowane owocami, lalkami, samochodzikami. Tak powinno być także w szkolnych zerówkach.
Dziecko po zerówce ma być przygotowane do nauki czytania i pisania, nie musi umieć czytać i pisać. Publiczna szkoła podstawowa nie może egzaminować dzieci po przedszkolu. Po prostu ma przyjąć siedmiolatka do pierwszej klasy.
Rodzice powinni wiedzieć, jak przebiega edukacja ich dziecka. I maja do tego prawo! Mogą stworzyć radę rodziców, wpływać na program wychowawczy przedszkola lub domagać się lekcji, np. o bezpieczeństwie.
|
"Rozwoj mowy dziecka"
|
Podstawowe wiadomości o normalnym rozwoju mowy są bardzo istotne dla rodziców, ponieważ wiedza o tym, co , normalne i w jakim czasie stanowi punkt odniesienia do patologii. Trzeba wiedzieć, kiedy pojawiają się w mowie przeciętnego dziecka poszczególne głoski. Bez tej wiedzy nie można sensownie ingerować w rozwój mowy dziecka, nie można mu pomóc, a przeciwnie - można mu zaszkodzić wymagając od dziecka tego, czemu sprostać nie może, czy też lekceważąc bądź przeoczając niepokojące sygnały.
Celem tego opracowania jest przedstawienie rodzicom podstawowych informacji na temat rozwoju mowy dziecka i norm rozwojowych mowy w wieku od 0-7 lat, omówienie czynników kształtujących ten rozwój i zaleceń dotyczących wczesnej profilaktyki, a także zasad współpracy rodziców z logopedą, w przypadku, gdy dziecko uczęszcza na terapię logopedyczną.
Etapy rozwoju mowy
Rozwój mowy uwarunkowany jest genetycznie, zależy od wrodzonych właściwości organizmu człowieka, ale możliwy jest jedynie w kontakcie ze środowiskiem społecznym, z innymi ludźmi. Jest to proces, w którym współgrają czynniki biologiczne i społeczne. Nie przebiega on u wszystkich dzieci jednakowo. U jednych szybciej, u innych wolniej. Niejednakowa jest też kolejność przyswajania sobie przez dziecko poszczególnych głosek. Stopień rozwoju mowy zależy od wpływu środowiska oraz psychofizycznego rozwoju dziecka.
W rozwoju mowy wyodrębnia się cztery okresy:
- okres melodii (0-1 rok życia),
- okres wyrazu (1-2 rok życia),
- okres zdania (2-3 rok życia),
- okres swoistej mowy dziecięcej (3-7 rok życia dziecka).
Normą rozwojową jest, jeśli dziecko w wieku :
- 0-1 roku - komunikuje się z dorosłymi za pomocą krzyku, gurzy, gaworzy, wymawia pierwsze wyrazy: mama, tata, baba;
- 1-2 lat -używa prawie wszystkich samogłosek z wyjątkiem nosowych (ą, ę) oraz wymawia niektóre spółgłoski (p, b, m, t, d, n, k, ś, ź, ć, dź, ch). Pozostałe zastępuje innymi. Wypowiada się jednowyrazowo: np. pomidor - midol, kaczka - kaka;
- 3 lat - porozumiewa się prostymi zdaniami, wymawia wszystkie samogłoski i spółgłoski (p, pi, b, bi, m, mi, n, ni, f, fi, w, wi, t, d, n, l, li);
- 4 lat - wymawia głoski s, z, c, dz. Mowa ulega dalszemu doskonaleniu;
- 5-6 lat - wymawia głoski sz, ż, cz, dż, r;
- 7 lat - ma utrwaloną poprawną wymowę wszystkich głosek oraz opanowaną technikę mówienia.
Środowisko kształtowania mowy
Podstawowym środowiskiem kształtowania myślenia i mowy dziecka jest rodzina. Rozwój tych funkcji przebiega tu samorzutnie w związku z różnorakimi sytuacjami dnia powszedniego: ubieraniem, rozbieraniem, myciem, jedzeniem, zabawą, zajęciami domowników itp. Dziecko ma okazję pytać o wszystko i otrzymuje odpowiedzi. Wyzwala się mowa sytuacyjna. Czynniki uczuciowe oraz atrakcyjne zdarzenia wzbogacają i dynamizują mowę. Dziecko uczy się mowy od otoczenia osób, z którymi najczęściej przebywa. Mowa jego wychowawców jest dla niego wzorem, który sobie przyswaja poprzez słuch, a następnie usiłuje odtworzyć. Wynika stąd wyjątkowa i niezastąpiona rola rodziny.
Ale rolę tą nie każda rodzina dobrze pełni. Niekiedy sami rodzice przyczyniają się do powstawania opóźnienia w rozwoju mowy dziecka, czy nawet zaburzeń mowy. Dzieje się to wtedy, gdy przemawiają do dziecka w sposób pieszczotliwy, zniekształcając wyrazy. Mając taki wzór do naśladowania dziecko zaczyna wymawiać nieprawidłowo. Nadmierny rygoryzm, przecenianie możliwości dziecka, popisywanie się nim, ustawiczne wytykanie i poprawianie błędów, które w tym czasie mieszczą się w granicach normy rozwojowej również może być przyczyną powstawania wad wymowy.
Często rodzice nie uświadamiają sobie tego, że ich dziecko ma wadę wymowy i nie dostrzegają narastających nieprawidłowości. Ma to miejsce wówczas, gdy dziecko zbyt długo pozostaje jedynie w kręgu rodziny, nie nawiązując kontaktów z szerszym środowiskiem społecznym.
Zdarza się także, że rodzice wiedzą, że ich dziecko źle wymawia, ale czekają, aż z tego wyrośnie .
Skutkiem pisanych powyżej zachowań, oddziaływań rodziców może być powstawanie zaburzeń mowy, których nawarstwianie i nie rozpoczęta odpowiednio wcześnie terapia logopedyczna powodują wady wymowy.
Nie wszyscy rodzice wiedzą, jak przykre następstwa mają wady wymowy. Dzieci z takimi wadami są wyśmiewane przez kolegów, tracą zaufanie do otoczenia, zaczynają unikać towarzystwa rówieśników i wzrasta w nich niechęć do mówienia. Wady wymowy utrudniają naukę w szkole, są przyczynami trudności w nauce czytania, pisania i przysparzają wiele przykrych doświadczeń. Dlatego też, jeśli rozwój mowy dziecka nie przebiega normalnie i występują w nim jakieś zaburzenia, należy zwrócić się do Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej lub logopedy.
Zalecenia dotyczące wczesnej profilaktyki
W trosce o prawidłowy przebieg rozwoju mowy dziecka rodzice powinni podejmować odpowiednie działania profilaktyczne.
Ważniejsze zalecenia dotyczące wczesnej profilaktyki to:
- Wypowiedzi osób z najbliższego otoczenia powinny być poprawne. Do dziecka należy mówić powoli, wyraźnie. Należy unikać języka dziecinnego (spieszczania) w trakcie rozmowy z dzieckiem.
- W okresie kształtowania mowy dziecko nie powinno kontaktować się z osobami, które mają wady wymowy, ponieważ wadliwa wymowa otoczenia wywołuje i utrwala wadliwą wymowę dziecka.
- Dziecko powinno reagować na aktywność uczuciową i słowną otoczenia. W przypadku, gdy brak takiej reakcji, można podejrzewać niedosłuch. Konieczna jest wtedy kontrola lekarska.
- Nie należy gasić naturalnej skłonności dziecka do mówienia obojętnością, cierpką uwagę, lecz słuchać uważnie wypowiedzi, zadawać dodatkowe pytania, co przyczyni się do korzystnego rozwoju mowy.
- Nie wolno poprawiać wymowy dziecka, żądać by kilkakrotnie powtarzało dane słowo, zawstydzać, karać za wadliwą wymowę. Hamuje to chęć do mówienia, a co za tym idzie w konsekwencji dalszy rozwój mowy.
- Wskazane jest częste opowiadanie dziecku bajek, czytanie, oglądanie wspólne filmów i rozmawianie na ich temat.
- Nie należy zaniedbywać chorób uszu, gdyż nie leczone mogą powodować niedosłuch, a w następstwie dyslalię lub niemotę.
- Jeśli dziecko ma nieprawidłową budowę narządów mowy (rozszczepy warg, podniebienia, wady zgryzu lub uzębienia), konieczne jest zapewnienie opieki lekarza specjalisty, gdyż wady te są przyczyną zaburzeń mowy.
- Dziecka leworęcznego nie należy zmuszać do posługiwania się ręką prawą w okresie kształtowania się mowy. Naruszanie w tym okresie naturalnego rozwoju sprawności ruchowej zaburza funkcjonowanie mechanizmu mowy. Prowadzi to często do zaburzeń mowy, a w szczególności do jąkania.
- Nie należy wymagać zbyt wczesnego wymawiania poszczególnych głosek. Dziecko nie przygotowane pod względem sprawności na narządów artykulacyjnych, niedostatecznie różnicujące słuchowo dźwięki mowy, a zmuszane do artykulacji zbyt trudnych dla niego głosek często zaczyna je zniekształcać, wymawiać nieprawidłowo. Tworzy się u dziecka w ten sposób błędne nawyki artykulacyjne, trudne do zlikwidowania.
- Jeśli dziecko osiągnęło już wiek, w którym powinno daną głoskę wymawiać, a nie robi tego, zasięgnijmy porady logopedy. Nie opierajmy się wyłącznie na niezbyt fachowych pod tym względem diagnozach lekarskich.
Wiedza rodziców dotycząca rozwoju mowy dziecka, prowadzenie przez nich działań profilaktycznych, zwracanie się w porę do poradni logopedycznej, z pewnością przyczyni się mogą do zapobiegania i eliminowania trudności mowy u dziecka, które jeśli nie są usunięte w porę, utrwalają się i z czasem stają się wadami wymowy.
Zasady współpracy z rodzicami
Jeżeli u dziecka stwierdzono wadę wymowy i uczęszcza ono na terapię logopedyczną, rodzice powinni pamiętać o tym, że terapia ta ma miejsce nie tylko podczas zajęć logopedycznych. Skuteczność terapii ściśle uzależniona jest od współpracy rodziców z logopedą. I tylko wówczas, gdy współpraca ta ma rzeczywiście miejsce - terapia przynosi rezultaty.
Wskazówki dla rodziców dzieci uczęszczających na terapię logopedyczną:
1. Nawiązanie kontaktu z logopedą w celu uzyskania informacji o stanie mowy dziecka i otrzymania informacji na temat pracy z dzieckiem w domu.
2. Dopilnowanie, aby dziecko systematycznie uczęszczało na zajęcia logopedyczne.
3. Utrwalanie z dzieckiem opanowanego materiału w ramach ćwiczeń domowych. Materiał do ćwiczeń zawarty jest w zeszycie, który dziecko przynosi na zajęcia.
4. Systematyczne, codzienne prowadzenie ćwiczeń z dzieckiem.
5. Prowadzenie ćwiczeń domowych w atmosferze spokoju, zrozumienia trudności dziecka (pośpiech i nerwowość utrudniają przyswajanie materiału).
6. Chwalenie dziecka nawet za minimalne osiągnięcia, co znacznie mobilizuje do wysiłku.
Tylko wówczas, gdy dziecko systematycznie uczęszcza na zajęcia, rodzice prowadzą z dzieckiem ćwiczenia w domu, stosując się do wyżej zawartych zaleceń, można liczyć na szybkie efekty terapii logopedycznej.
Literatura :
1. Antos D., Demel G., Styczek I., "Jak usuwać seplenienie i inne wady wymowy", PZWS, Warszawa 1971
2. Demel G., "Minimum logopedyczne nauczyciela przedszkola", WSiP, Warszawa 1998
3. Spałek E., Piechowicz-Kułakowska C., "Jak pomóc dziecku z wadą wymowy", WSiP, Warszawa 1998
|
"Przedszkolak zaczyna czytac"
|
"Przedszkolak zaczyna czytac" |
|
Czytanie dla małego dziecka, może być jedną z niezwykłych przygód, jakie odkrywa dorastając. Możliwie jak najszybsza nauka czytania naszych małych pociech, z pewnością przyniesie efekty również w szkole, gdzie czytanie często staje się już niejako obowiązkiem. Oko reaguje na bodźce zewnętrzne na takiej samej zasadzie jak nasze ucho. Kiedy usłyszymy jakiś dźwięk, sygnał natychmiast informacja taka jest przesyłana do mózgu. Tak samo, gdy oko spostrzeże jakiś wyraz, słowo. Doskonale wiemy, że umysł dziecka jest niezwykle plastyczny i konstruktywny, dzieci szybko się uczą, z łatwością przyswajają sobie coraz to nowsze informacje i wiadomości. Dzięki temu, maluch może nauczyć się czytać bez specjalnego wysiłku i żmudnych, męczących ćwiczeń.
Należy pamiętać, że nauka czytania w tak młodym wieku, ma być przede wszystkim wspaniałą zabawą i nie należy zmuszać dziecka, gdy nie ma na nią ochoty. Pierwsza "lekcja" czytania powinna być poznaniem kilku zapisanych słów. Przygotujmy sztywny, najlepiej biały karton przycięty w pasy (mniej więcej o wymiarach ( 10 x 60cm). Czerwony lub inny wyraźny pisak z możliwie jak najszerszą końcówką. Następnie napisz każde słowo na jednym pasku. Litery pisane przez ciebie powinny być czytelne, wyraźne i względnie duże. Umieść je pośrodku karty, tak by zachować margines. Na odwrocie każdej karty napisz to samo słowo jeszcze raz w lewym górnym rogu, tak abyś je mogła łatwo przeczytać. Początkowo na kartach piszemy wielkie czerwone litery, z czasem zastępując je czarnymi, normalnej wielkości.
Pięć kroków do samodzielnej lektury :
1. Naszą małą pociechę zaczynamy uczyć czytania słów, najlepiej od jego imienia, imion rodziców i rzeczy, które go otaczają. Np. Adam, mama, tata, klocek, ucho, banan. Optymalną ilością poznanych słów dziennie będzie ok. 25 słów podzielonych na pięć zestawów po pięć wyrazów każdy. Podnieś kartonik ze słowem "mama" i powiedz dziecku wyraźnie: "Tu jest napisane MAMA" nie proś o powtarzanie. Powtórz to wszystko 3 razy w ciągu pierwszego dnia. Za każdym razem nie szczędź dziecku uścisków i pochwał. Pamiętaj, dziecko uczy się z prędkością światła. Jeśli będziesz mu pokazywać te same słowa więcej niż trzy razy dziennie, szybko znudzisz tym dziecko. Unikaj też pokazywania kolejno dwóch słów zaczynających się od takiej samej litery.
2. Wyrażenia dwuwyrazowe. Do tego etapu z pewnością możemy przystąpić, gdy maluch opanował czytanie podstawowego zestawu pojedynczych słów. Teraz kolej na łączenie ich w wyrażenia dwuwyrazowe. Do poznanych wcześniej słów dopasowujemy inne wyrazy, mogą to być przymiotniki. Pomocne w tym celu będą podstawowe kolory, które zna dziecko. Na odwrocie można narysować kwadrat w danym kolorze i później go pokazać.
Gdy dziecko pozna barwy, kolej na pierwszy zestaw ćwiczę, np. żółty balonik, zielona trawa, białe mleko. Następnie wprowadzamy nowe przymiotniki, najlepiej o przeciwstawnym znaczeniu. Np. smutna mama, wesoła mama, czysta szyba, brudna szyba. Warto do tego rodzaju ćwiczeń przygotować karty z obrazkami, ilustrującymi znaczenie słów na odwrocie lub pokazywać je w otoczeniu dziecka.
3. Tworzymy proste zdania. Do ćwiczeń nadal używamy gotowych już kart z pojedynczymi słowami, dodajemy jeszcze kilka z wyrazem "jest". Rozkładamy 5 kart z nazwami ulubionych zwierząt dziecka lub znanymi mu imionami, 5 kart przymiotników i 5 kart ze słowem "jest". Głośno wszystko czytamy. Pozwalamy dziecku wybrać po jednej karcie i ułożyć samodzielnie zdanie. Z czasem wymieniaj rzeczowniki i przymiotniki, by zabawa dziecku nie znudziła się zbyt szybko. Ułóż z dzieckiem ok. 3-5 zdań.
4. Bardziej rozbudowane zdania. Czas na poznanie, że słowa mogą znaczyć wiele więcej i być bardziej skomplikowane. Maluch wybiera spośród 5 rzeczowników i 5 przymiotników jak przy układaniu prostych zdań, ale dodajemy również nowe czasowniki i rzeczowniki np. mały Adam je jabłko. Dziecko uwielbia układać śmieszne zdania. Nie poprawiaj go. Nie wmawiaj, że znaczenie danego słowa jest inne. Maluch to wie, dodatkową radość sprawia mu taka forma zabawy, a im więcej śmiechu i zabawy tym więcej nauki i więcej słów zapamiętanych. Nie zapominajmy, że to my nadal czytamy książeczki i zdania. W zależności od wieku i rozwoju dziecko będzie próbowało czytać samo niektóre słowa lub zdanie głośno.
5. Twoje dziecko z pewnością jest gotowe, by zacząć czytać samodzielnie. Największy "ciężar" i odpowiedzialność teraz spoczywa na nas rodzicach. Musimy znaleźć i dobrać odpowiednią książkę dla naszego dziecka. Powinna ona zawierać słownictwo, które dziecko poznało wcześniej, mieć litery nie mniejsze niż 2 cm, tekst duży i czytelny, przedstawiać nie więcej niż jedno zdanie na jednej stronie, do którego obok będzie dołączona ilustracja. I pamiętaj to ma być przyjemność dla ciebie i dziecka, a nie sprawdzenie.
Nie warto zaczynać nauki od alfabetu! Pojedyncza litera np. a, czy k jest dla małego dziecka abstrakcyjna. Maluch powinien "czynnie" poznawać literki a nie biernie się ich uczyć. Można pogłaskać psa, powąchać kwiatek, a nie samą literkę p czy k. Gdy dziecko będzie już czytało dobrze, nauczymy je alfabetu. Wtedy będzie już potrafiło zrozumieć, po co są nam litery. Dzieci, które możliwie jak najwcześniej bawią się w czytanie, nie tylko rozwijają swoje zdolności, ale także zyskują naszą uwagę: czas, który im poświęcamy jest dla nich najważniejszy. Obserwacje i badania dowodzą, że dzieci, które uczą się czytać, gdy są jeszcze bardzo małe, czytają zazwyczaj znacznie szybciej i swobodniej, lepiej rozumieją tekst i nie ma wśród nich dyslektyków.
Na podstawie książki G. Domana "Jak nauczyć małe dziecko czytać?"
|
"Pierwsze kroki w przedszkolu"
|
"Pierwsze kroki w przedszkolu" |
|
Rodzice podejmujący po raz pierwszy tę ważną decyzję związaną z zapisaniem swojego dziecka do przedszkola mają z pewnością wiele wątpliwości, co do przygotowania i pobytu pociechy w przedszkolu.
Rozpoczęcie przez dziecko edukacji przedszkolnej jest momentem przełomowym w jego życiu społecznym. Dla wielu dzieci oznacza on pierwsze kontakty z dużą grupą rówieśników, których jakość jest znacząca dla rozwoju i późniejszego funkcjonowania w różnych środowiskach. Fakt ten wiąże się ze zmianą dotychczasowego trybu życia i zaspokajania potrzeb, do czego dołączają się nowe dla dziecka zadania związane z funkcjonowaniem w grupie przedszkolnej. Niesie to za sobą większe napięcie emocjonalne, lęk, niepewność i niechęć do przedszkola. Naturalne w takich sytuacjach są przejawy płaczu, krzyku, zamykania się w sobie, odmowa wykonywania pewnych działań - to tylko niektóre reakcje dziecka, które broni się w ten sposób przed utratą poczucia bezpieczeństwa.
Przystosowanie dziecka do przedszkola jest procesem trudnym, złożonym i wymagającym działań w kilku płaszczyznach:
- pogodzenia się z koniecznością rozstania z najbliższymi i zaakceptowania tego faktu
- zaakceptowanie pracowników przedszkola
- adaptacji do nowego środowiska przestrzennego i przedmiotowego (sala zabaw, szatnia, ogród przedszkolny, sprzęt, zabawki)
- adaptacji do rytmu życia placówki ( zabawa, odpoczynek, posiłki, pobyt w ogrodzie)
- zaakceptowanie życia w grupie rówieśniczej
Ta wielość zadań, którym dziecko musi sprostać, powoduje, że najczęściej mamy do czynienia z oznakami wieloaspektowej reakcji stresowej na nową sytuację i jej wymagania. Przejawia się ona w różnych sferach, zarówno na terenie placówki, jak i w domu i trwa czasem wiele tygodni. Jak zatem pomóc ten stres zmniejszyć, zniwelować?
J.Lubowiecka: "Trudności dziecka w przystosowaniu się do przedszkola."
|
"Niesmiale dziecko"
|
Nieśmiałość jest częstym problemem wśród przedszkolaków, charakteryzującym się czerwienieniem się, poceniem, nie odzywaniem się lub jąkaniem, nie patrzeniem innym w oczy, przygarbioną lub usztywnioną sylwetką. Te zewnętrzne cechy są w zasadzie uniwersalne dla wszystkich nieśmiałych dzieci, a także i dla innych ludzi w chwilach skrępowania. Trudno ich uniknąć, gdyż mają podłoże psychologiczne i związane są z psychologicznymi reakcjami na strach, lęki czy sytuacje zagrożenia. Istnieją również wewnętrzne miary sygnalizujące psychologiczny poziom odczuwania nieśmiałości (zmiany w wydzielaniu adrenaliny, ciśnieniu krwi oraz szybkości bicia serca).
Klasycznie nieśmiałe dziecko wpada w rozpacz, gdy znajdzie się w nieznanej sobie sytuacji, wśród obcych - wymaga więc wiele opieki. Nieśmiałe dzieci bardzo chcą mieć przyjaciół, chcą być akceptowane w grupie. Istnieją jednak czynniki tworzące barierę nie do pokonania dla ich marzeń, toteż wbrew swej woli pozostają odizolowane, pozbawione możliwości spełnienia swych pragnień. Barierami tymi mogą być: niskie mniemanie o sobie, obawa przed wszystkim (nie tylko przed przebywaniem wśród ludzi), nadpobudliwy system nerwowy, niechęć do podejmowania ryzyka.
Na pewno samotne dziecko stanie przed takim zagrożeniem, że z powodu braku chęci i praktyki nie rozwinie umiejętności społecznych niezbędnych każdemu człowiekowi. Dlatego należy prowokować sytuacje, w których nieśmiałe dziecko nawiąże znajomości, osiągając społeczną dojrzałość, niezależnie od tego jak bardzo szczęśliwe czuje się w samotności. Najwięcej cierpień przeżywa samo dziecko, gdyż to ono najbardziej narażone jest na długotrwałe efekty swego wrażliwego temperamentu.
Klasycznie nieśmiałe dzieci mogą mieć bardzo niskie wyobrażenie o sobie i swych możliwościach. Już od najmłodszych lat oceniają, że nie są w stanie czegoś powiedzieć lub zrobić - czegoś, co dzieciom bez społecznych zahamowań przychodzi z łatwością. Często też nieśmiałe dziewczynki i chłopcy do tego stopnia koncentrują się na przerażających aspektach jakichś sytuacji społecznych, że nie mają już siły na to, by im podołać. Ich czyny są więc mniej efektywne, niż mogłyby być, a katastrofalne przepowiednie spełniają się same.
Interesująco wypada porównanie dwóch typów dzieci nie cieszących się zbytnią sympatią rówieśników: dzieci nieśmiałych i dzieci agresywnych. Okazuje się, że te nieśmiałe mają znacznie niższą samoocenę niż te, które nie są lubiane z powodu czynów nacechowanych agresją.
Niezależnie od tego, co wywołuje nieśmiałość lub jakie jest jej pochodzenie, niesienie pomocy powinno polegać na tym, by dziecko przestało mieć złe wyobrażenie o sobie..
Nadwrażliwość ma silne biologiczne i prawdopodobnie genetyczne uwarunkowanie. Jednakże nie można przypisywać całego postępowania dziecka niezmiennym, obecnym od chwili urodzenia, cechom. Oznacza to, że w pewnym stopniu środowisko, w jakim dziecko przebywa, przyczynia się do jego nieśmiałości, czyniąc ją silniejszą, lub też łagodzi ją, czyniąc życie przyjemniejszym.
Nasilenie nieśmiałości wywołują następujące czynniki:
- sposób wychowania dziecka przez rodziców intensyfikuje lub zmniejsza stopień onieśmielenia - styl charakteryzujący się surowością i karnością wzmaga nieśmiałość, czułość zaś połączona z konsekwentnością dają lepsze efekty,
- dzieci, które wychowały się w geograficznym lub społecznym odosobnieniu mogą cechować się nieśmiałością, gdyż nie miały sposobności do nabycia swobody w kontaktach społecznych,
- wiele dzieci - nawet te, które nie mają skłonności do nieśmiałości - może się czuć zakłopotanych w sytuacjach wywołujących duży stres np. początek nauki w nowej szkole,
- rodzice, którzy są bardzo krytyczni i potępiający, mogą spowodować wzrost nieśmiałości u swych dzieci, nawet jeśli ganiące uwagi odnoszą się do innych; atmosfera nietolerancji zawsze będzie miała negatywny wpływ na uczucie pewności siebie,
- ciągłe mówienie dziecku, że jest nieśmiałe, także powoduje, że ta cecha się pogłębia,
- jeżeli w domu krytykuje się wszystkie błędy, a wymaga doskonałości i postępów, dziecko wychowane w takiej rodzinie nie będzie chętnie podejmowało ryzyka, dlatego też potencjalnie nieśmiałe dzieci unikają rozwijania wszelkich umiejętności, jeśli wiąże się to z jakimkolwiek ryzykiem.
Każdy rodzic nieśmiałego dziecka chciałby, aby miało ono większe poczucie własnej wartości, było bardziej spontaniczne, nabyło umiejętności społeczne.
Jak zatem pomóc nieśmiałemu dziecku?
- należy pamiętać, że nieśmiałe dzieci potrzebują tak bardzo jak inne (jeśli nie jeszcze bardziej!) miłości i poświęcania im uwagi, choć nie proszą o to; należy chwalić dziecko, ale w sposób, który nie wynosi go na piedestał,
- należy uczyć tolerancji dla własnych niedoskonałości - można opowiedzieć dziecku co sami zrobiliśmy źle gdy byliśmy w jego wieku,
- stwarzać dziecku sposobność do bycia pomocnym
- nauczyć dziecko, jak zapoznać się z innym dzieckiem czy przyłączyć się do grypy dzieci
- ćwiczyć niektórych typowych pozdrowień, zdań rozpoczynających i kończących rozmowę, nieśmiałe dzieci zazwyczaj unikają witania się z ludźmi, bo nie mają pewności co powinny powiedzieć,
- stwarzać okazje do zabaw w grupie, by dziecko mogło poćwiczyć umiejętności społeczne i nawiązać przyjaźnie; grupy powinny być, o parzystej liczbie uczestników, by jedno dziecko (zazwyczaj to nieśmiałe) nie pozostało na boku,
- ćwiczyć rozmowy telefoniczne - niektórym dzieciom łatwiej jest rozmawiać z nieznajomym przez telefon, niż stanąć z nim twarzą w twarz,
- pokazać mu, że poczyniło postępy.
Starania rodziców mogą nie wyleczyć dziecka z nieśmiałości, ale na pewno będą wielką pomocą. Nieśmiałość bez wątpienia niesie ze sobą ryzyko bycia nieszczęśliwym w przyszłości: odsunięcia się od innych, odizolowania, problemów w szkole, miejscu pracy, w miłości. Lecz ryzyko redukujemy, pomagając nieśmiałemu dziecku powiększać własną sferę bezpieczeństwa, akceptować siebie, czuć się pewnym siebie i skłonnym do przebaczania, zdobyć podstawowe umiejętności społeczne niezbędne do poznawania i znajdowania wspólnego języka z innymi.
Literatura:
J. Poland: "Wrażliwe dziecko", Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2002.
|
"Nie zostawiaj mnie"
|
Często zdarza się, że rodzicom lub opiekunom trudno jest zostawić dziecko, które płacze i rozpaczliwie lgnie do nich. Dziecko reaguje tak wtedy, gdy odczuwa lęk przed rozłąką.
Dzieje się tak, ponieważ dzieci nie zawsze wiedzą, kiedy ich bliscy wrócą. Sytuacje takie są trudne zarówno dla rodziców, którzy muszą wyjść z domu i zostawić dziecko, jak i dla samego dziecka. Oto kilka godnych zapamiętania uwag na temat lęku przed rozłąką:
Lęk przed rozłąką jest normalnym zjawiskiem. Takie zachowanie dziecka można interpretować w sposób pozytywny. Oznacza ono, że dziecko jest świadome więzi, jakie wytworzyło z bliskimi mu osobami. Bardziej niepokojące są przypadki, w których dziecko nigdy nie okazuje lęku, gdy rodzice wychodzą lub, gdy jest mu wszystko jedno, kto się nim zajmuje.
Lęk pojawia się i rozwija według określonego schematu. Lęk przed nieznajomymi osobami lub nowymi miejscami może pojawić się u dzieci ośmiomiesięcznych, choć zdarza się, że zaczyna się on ujawniać znacznie wcześniej, u dzieci pięciomiesięcznych. Lęk przed rozłąką nasila się między 10 i 18 miesiącem życia, a słabnie w wieku dwóch lat. Lęk ten może wzmagać się w dowolnym wieku lub też powracać u starszych dzieci w sytuacjach, gdy zmienia się ich środowisko lub, gdy pojawiają się istotne zmiany w ich życiu takie, jak narodziny następnego dziecka w rodzinie.
Możesz ułatwić dziecku rozstawanie się w następujący sposób:
- Pozostań z dzieckiem tak długo w nowym miejscu lub w towarzystwie nowej osoby, aż ono oswoi się z nimi.
- Powiedz dziecku spokojnie, że rozumiesz to, że ono nie chce, żebyś wyszła. Zapewnij je, że wrócisz.
- Nawet, gdy dziecko nie potrafi jeszcze określić czasu, zapewnij je, że mama lub tata wróci, jak się obudzi z drzemki albo, jak skończy jeść obiad. Zrób wszystko, żeby dotrzymać słowa.
- Pozwól dziecku zabrać ze sobą jego ulubiony kocyk lub inny "ukochany" przedmiot.
- Niektóre dzieci lubią mieć przy sobie sweter mamy lub inną znajomą rzecz na czas jej nieobecności.
- Nie zostawiaj dziecka wtedy, gdy jest ono głodne, zmęczone lub chore.
- Nie wymykaj się w tajemnicy przed dzieckiem.
- Nie przekupuj dziecka, żeby przestało płakać.
Twój stres może przyczynić się do pojawiania się lęku przed rozłąką u dziecka.
Twoja obawa o zapewnienie dziecku właściwej opieki na czas twojej nieobecności lub poczucie winy związane z zostawianiem dziecka, może zwiększać jego niepokój. Zapewnij dziecku właściwą opiekę. Pamiętaj także o tym, że rozłąka na krótko może być korzystna dla was obojga.
|
Najtrudniejszy pierwszy dzien
|
Najtrudniejszy pierwszy dzien |
|
Początek kariery przedszkolnej jest dla większości dzieci i ich rodziców nie lada próbą. Łatwo wyobrazić sobie przeżycia naszego małego bohatera, jeżeli przypomnimy sobie własne, związane np. z podjęciem pierwszej w życiu pracy, i dodamy do tego ból rozłąki z mamą. Nie możemy jednak traktować przedszkola jako zła koniecznego.
Nikogo nie trzeba przecież przekonywać, że pomaga ono w dojrzewaniu emocjonalnej samodzielności dzieci i ułatwia powstawanie koniecznych, choć mniej intensywnych niż rodzinne, więzi społecznych.
Często bywa tak, że początkowo pobyt dziecka w przedszkolu przebiega bez kłopotów i zakłóceń, a problemy pojawiają się dopiero po jakimś czasie ( 2- 3 tygodnie). Zauważyć je można tylko podczas pobytu w przedszkolu albo wyłącznie w domu. Niektóre zauważyć może tylko wnikliwy obserwator, np. zwiększoną gadatliwość, wzrost impulsywności, zmęczenie czy trudności z zasypianiem. Mijają one same po pewnym czasie. Wystarczy unikać dodatkowych wrażeń, dbać o utrzymanie stałego rytmu dnia, a zwłaszcza pory snu. I jeszcze jedno, na co warto się zdobyć podczas przedszkolnego debiutu, to wstawanie na tyle wcześnie, by nie dopuszczać do denerwującego dziecko i nas samych rannego pośpiechu i niepotrzebnej nerwowości.
Do często zdarzających się problemów należą kłopoty z jedzeniem, snem, wydalaniem i mową, ale tylko u bardzo nielicznej grupy dzieci, określanych jako niedojrzałe do podjęcia roli przedszkolaka, objawy te osiągają duże nasilenie. Częściej zdarza się to maluchom, które mają słaby kontakt werbalny i niedostatecznie opanowane umiejętności samoobsługi.
Należy pamiętać, że większość problemów minie bez śladu, o ile tylko zdobędziemy się na dużą serdeczność, opanowanie i cierpliwość w stosunku do dziecka. Złoszcząc się i niecierpliwiąc, tylko pogarszamy trudną sytuację naszego dziecka. Dziecko nie dość, że cierpi z powodu samotności, zacznie czuć się winne, że doprowadza rodziców do gniewu.
Nie należy dramatyzować i rezygnować zbyt pochopnie. Należy pamiętać o słuszności swojej decyzji i zaufać naturalnym dążeniom rozwojowym i umiejętnościom dziecka. Istotna jest konsekwencja w postępowaniu. Warto wyznaczyć sobie jakiś czas ( np. miesiąc), w którym jedno z rodziców będzie odprowadzało malucha do przedszkola pomimo wszelkich trudności. Pamiętajmy o tym, że nic nie utrudnia nam tego zadania bardziej niż nasze wahanie i wątpliwości. Dziecko jest doskonałym obserwatorem i nieomylnie wychwyci każdą niepewność matki czy ojca, upewniając się w zasadności własnych lęków. Jest rzeczą jasną i zrozumiałą, że rodzicom ciężko jest znosić protesty dziecka i równocześnie dawać mu oparcie.
Istotne jest abyśmy umieli przyjąć to, co przyniesie każdy kolejny dzień. Starajmy się prowadzić z dzieckiem optymistyczne rozmowy o przedszkolu i dbajmy, aby nasze dziecko nie odniosło wrażenia, że do przedszkola musi chodzić tylko po to, aby zadowolić rodziców. Pozwólmy dziecku zwierzać się z kłopotów tak, aby czuło się ono bezpiecznie. Pomimo nawału pracy i zajęć poświęćmy mu więcej czasu, słuchajmy uważnie tego, o czym nam opowiada. Jeżeli jego relacja nie będzie zupełnie wierną relacją z faktów, pozwoli nam poznać prawdę o jego subiektywnych uczuciach i przeżyciach.
Emocjonalna postawa rodziców ma ogromne znaczenie, niejednokrotnie większe niż konkretne zachowania, ale i o nich należy pamiętać. Jeżeli dziecko trudno przystosowuje się do przedszkola, wprowadzajmy je do niego stopniowo. Początkowo na dwie, trzy godziny. Współpracujmy z nauczycielką, telefonujmy do przedszkola, jeżeli odczuwamy niepokój o dziecko. Jeżeli pozwala nam na to czas, spędźmy z dzieckiem trochę czasu w sali przedszkolnej, weźmy udział w zajęciach i zabawach.
Decydujące znaczenie ma niewątpliwie moment rozstania w przedszkolnym korytarzu. Dla obu stron: dziecka i rodziców, jest to chwila dużego napięcia. Dłuższe rozmowy odwołujące się do poznawczych umiejętności dziecka, na pewno nie koją płaczu. Dziecko komunikuje się wówczas prawie wyłącznie na poziomie emocjonalnym. Serdeczne, pogodne, ale stanowcze i krótkie pożegnanie, nawet w pełnym płaczu, jest wbrew pozorom mniej obciążające dla dziecka. Przecież w gruncie rzeczy dziecko wcale nie chce być pocieszone, ono nie chce rozstać się z odchodzącym rodzicem. Rozpacz wzrasta, jeśli dzięki temu mama nie odchodzi. Po jej zniknięciu za drzwiami przedszkola, płacz służy już tylko odreagowaniu smutku i szybko mija.
Łatwiej przyzwyczaić się do nowego miejsca, mając ze sobą coś własnego. Dajmy dziecku ulubioną domową przytulankę, książeczkę, lalkę. Rozstania będą mniej bolesne, jeśli przez pewien czas dziecko będzie odprowadzane przez kogoś, z kim jest nieco mniej związane emocjonalnie niż z mamą, np. przez dziadka lub ciocię, tym bardziej, że niejednokrotnie niepokój matki bywa większy, niż niepokój małego przedszkolaka i dodatkowo wzmaga jego lęki.
|
"Konwencja praw dziecka"
|
Po raz pierwszy prawa dzieci ujęto w Deklaracji Genewskiej 1924 r., natomiast pełny ich zbiór został zapisany w Konwencji o prawach dziecka przygotowanej przez Organizacje Narodów Zjednoczonych w 1989 r.
Prawa zawarte w Konwencji można podzielić na :
- prawa osobiste - to te, które przysługują każdemu człowiekowi dlatego właśnie, że jest człowiekiem. Nikt ich ludziom nie daje i nikt ich nie może odebrać.
- prawa socjalne - to prawa, które są wynikiem umowy miedzy obywatelem a państwem.
- prawa polityczne - pełne prawa polityczne przysługują po ukończeniu 18 lat, jednak Konwencja przyznaje dzieciom prawo do stowarzyszania sie w organizacjach i klubach.
W Konwencji nie zapomniano o prawach specjalnych:
- dla dzieci należących do mniejszości narodowych - maja one prawo do uczenia sie ojczystego języka, religii, własnej kultury.
- dla dzieci sprawnych inaczej istnieje prawo do szczególnej opieki lekarskiej i możliwie najlepszych warunków życia i nauki.
- dla sierot istnieje prawo do innej, zastępczej rodziny lub opieki państwa. dla dzieci, którym zdarzyło sie popełnić przestępstwo istnieje prawo łagodniejszego traktowania niż dorosłych przestępców.
PRAWO DO ŻYCIA I ROZWOJU
Prawo do życia jest najbardziej podstawowym prawem każdego człowieka. Nikt nikogo nie może życia pozbawić. Panstwo musi zadbać o to, żeby ludzie czuli sie bezpiecznie. Panstwo ma także obowiązek zapewnić jak najlepszy rozwój dzieci. Prawo do rozwoju nie oznacza jedynie rozwoju fizycznego ale tez psychiczny, intelektualny. Panstwo musi zadbać o odpowiednią ilość szkół i zagwarantować możliwość zdobycia wykształcenia każdemu.
PRAWO DO WYCHOWANIA W RODZINIE
Dziecka nie wolno rodzicom zabrać. W Polsce tylko sąd może zadecydować o odebraniu dziecka rodzicom - dzieje sie tak w wyjątkowych sytuacjach, kiedy rodzice nie chcą lub nie mogą opiekować sie dzieckiem; źle je traktują, nie interesują sie jego potrzebami, nie lecza gdy jest chore, głodzą. Takim zaniedbanym dzieckiem ma obowiązek zaopiekować się państwo.
PRAWO DO NAZWISKA
W Polsce każdy ma prawo do nazwiska i obywatelstwa. Każde dziecko po urodzeniu musi być zarejestrowane w Urzędzie Stanu Cywilnego. Nazwisko, imię, obywatelstwo oraz pochodzenie są elementami tożsamości człowieka, która jest chroniona przez prawo.
PRAWO DO SWOBODY MYŚLI, SUMIENIA I WYZNANIA
Człowiek ma pełne prawo wyboru co chce myśleć i w kogo chce wierzyć. Każdy ma prawo do szacunku dla swego światopoglądu - nikogo z powodu jego sposobu myślenia czy wyznawanej religii nie wolno prześladować, poniżać ani wyśmiewać jego poglądów lub obrzędów.
PRAWO DO PRYWATNOŚCI
Prywatne jest wszystko to, co jest osobiste, zarówno rzeczy, mieszkanie, jak również sprawy prywatne i rodzinne. Prawo do prywatności oznacza, ze nikomu nie wolno bez szczególnie uzasadnionych powodów (precyzyjnie przewidzianych w przepisach prawnych) wkraczać w nasze życie i sprawy osobiste.
PRAWO DO TAJEMNICY KORESPONDENCJI
Prawo to oznacza, ze każdy człowiek (oczywiście dziecko tez) może decydować o tym kto przeczyta jego list, pamiętnik czy wiersz. Dorośli mogą zwrócić się do sądu, jeżeli ktoś naruszy to prawo - dzieci podlegają władzy rodzicielskiej wiec w ich imieniu mogą wystąpić rodzice.
PRAWO DO NAUKI
W Polsce szkoła podstawowa jest dla wszystkich obowiązkowa i bezpłatna. Prawo do nauki oznacza, ze każdy powinien mieć możliwość uczenia sie tak długo jak chce i pozwalają mu na to jego zdolności i zainteresowania. Panstwo ma obowiązek utrzymywać odpowiednia ilość szkól podstawowych a także tak dużo szkól średnich, żeby każdy kto chce i ma wystarczające umiejętności, mógł uczyć sie w odpowiedniej dla siebie szkole średniej. Panstwo powinno tez zapewnić pomoc finansowa uczniom w trudnej sytuacji materialnej, powinno tez dbać o to, by dzieci ucząc sie rozwijały swoja osobowość, uczyły sie szacunku i tolerancji dla innych ludzi różnych kultur i religii, różnych ras i kolorów skóry. Panstwo ma także obowiązek zadbać o dostęp każdego dziecka do informacji, czyli wiedzy różnych ludzi, różnie myślących, wiedzy o odkryciach naukowych i zjawiskach - co wpływa na kształtowanie poglądów i postaw. Prawo do informacji oznacza tez, ze państwo ma obowiązek informować wszystkich o działaniach i decyzjach jakie podejmuje.
PRAWO DO ŻYCIA BEZ PRZEMOCY
Znęcanie sie nad dziećmi jest karane. Prawo zezwala na łagodne karcenie jedynie przez rodziców. Nie wolno tez znęcać sie psychicznie, to znaczy systematycznie dokuczać dziecku, poniżać go, wyśmiewać lub obrażać. Karana jest również przemoc seksualna.
PRAWO DO STOWARZYSZANIA SIĘ
W Polsce wszystkie dzieci mogą należeć do różnych organizacji młodzieżowych, którymi kierują dorośli np. harcerstwo - jeżeli nie maja skończonych 16 lat potrzebna jest zgoda rodziców. Konwencja o Prawach Dziecka mówi, ze dzieci maja prawo stowarzyszać sie wyłącznie w celach pokojowych. Ważna dla każdego ucznia jest możliwość działania w samorządzie szkolnym. Ustawa o Systemie Oświaty art.55 pkt 5 mówi: "Samorząd może przedstawiać radzie szkoły lub placówki, radzie pedagogicznej oraz dyrektorowi wnioski i opinie we wszystkich sprawach szkoły lub placówki, w szczególności dotyczących realizacji podstawowych praw uczniów, takich jak:
1. prawo do zapoznawania sie z programem nauczania (...)
2. prawo do jawnej i umotywowanej oceny postępów w nauce i zachowaniu
3. prawo do organizacji życia szkolnego (...)
4. prawo do redagowania i wydawania gazety szkolnej
5. prawo do organizowania działalności kulturalnej, sportowej (...)
6. prawo do wyboru nauczyciela-opiekuna samorządu.
ZASADA POSZANOWANIA GODNOŚCI
Nie można mówić o prawie do godności, gdyż godność po prostu mamy i nikt nie może nam jej dać lub odebrać. Każdy człowiek ma wrodzone poczucie dumy, honoru osobistego - nikt nie lubi być źle traktowany, ponizany, wyśmiewany czy w jakikolwiek sposób obrażany. Każdy człowiek ma prawo do ochrony przed poniżającym i okrutnym traktowaniem, które narusza jego poczucie godności.
ZASADA RÓWNOŚCI
Ludzie nie rodzą sie lepsi lub gorsi, jako ludzie są równi - co nie znaczy jednakowi. Dlatego podobnie jak w przypadku godności nie mówimy o prawie do równości. Kiedy mowa jest o równym traktowaniu przez prawo to chodzi o jednakowe prawa dla ludzi niezależnie od tego czy są bogaci czy biedni, czarni czy biali, mężczyźni czy kobiety. Prawo do równego traktowania (przez prawo) nie oznacza, ze wszyscy musza mieć takie same uprawnienia. Są sytuacje gdy niektórym ludziom przysługują prawa specjalne, np. ludziom niepełnosprawnym. Uprawnienia te służą wyrównywaniu szans dla tych, którym z różnych względów trudniej jest żyć. Świadomość własnych praw, możliwości i ograniczeń, oraz norm regulujących zachowania ma bardzo duże znaczenie dla społecznego rozwoju dziecka. Uczenie przestrzegania praw innych ludzi i radzenia sobie w sytuacji naruszania praw własnych jest elementem przygotowania do życia w demokratycznym społeczeństwie. Nie będzie rzeczą naganną, jeżeli dzieci naucza sie wymagać od dorosłych respektowania swoich praw, praw przysługujących każdemu człowiekowi, nawet temu małemu.
|
"Edukacja przedszkolna"
|
Pobyt dziecka w przedszkolu ma niewątpliwie bardzo korzystny wpływ na jego rozwój. Dziecko przebywa w naturalnym i profesjonalnie przygotowanym środowisku, co sprzyja poznawaniu i rozumieniu otoczenia i świata, nabywaniu umiejętności przez działanie, rozwojowi emocjonalnemu. Badania potwierdziły, że większość dzieci osiąga odpowiednią dojrzałość, aby uczęszczać do przedszkola już w wieku 3 lat. W domu rodzice, babcie czy opiekunowie chętnie wyręczają dzieci w wykonywaniu codziennych czynności. Robią to z miłości lub nie doceniania możliwości dziecka, a także niecierpliwości, chęci uniknięcia bałaganu. Pójście do przedszkola to pierwszy krok do samodzielności dziecka. W przedszkolu dziecko uczy się wszystkiego i ma motywację, ponieważ inne dzieci już potrafią albo też się uczą, przez co nabiera wiary w siebie i swoje możliwości.
Uczy się też współdziałania w grupie, czego zwykle w domu nie można im zapewnić. Przedszkole spełnia także bardzo istotną funkcję osiągnięcia przez dziecko, tzw. dojrzałości szkolnej polegającej minimum na próbach czytania i pisania, koncentracji w czasie prowadzonego zajęcia, poznania i stosowania obowiązujący w przedszkolu granic, odpowiedniego reagowania na polecenia, zakazy i nakazy, poznaje siłę motywacji i nagradzania, zrozumie istotę negatywnych zachowań i konsekwencji. Programy edukacyjne realizowane w przedszkolach stwarzają możliwości zdobywania różnorodnych doświadczeń, uczestniczenia w zróżnicowanych i ciekawych zajęciach. Rozwijają: także sprawność, umiejętności manualne i techniczne, czytanie i liczenie, poznawanie otoczenia, rozwijanie odczuć zmysłowych, kształtowanie systemu wartości. Dzięki doświadczeniom zdobywanym w grupie, szybsza i skuteczniejsza jest edukacja społeczna. Następuje naturalna i samoistna nauka podstaw tolerancji, partnerstwa i współżycia w środowisku rówieśników.
Badania i naukowcy dowodzą, że siedmiolatek, który idzie do szkoły, a przedtem od 3 - 4 lat chodził do przedszkola w istotny sposób przewyższa rówieśnika, który do przedszkola nie chodził, nawet o dwa lat pod względem wielu umiejętności. W szkole zaś zniwelowanie tych różnic jest bardzo trudne, ponieważ nauczyciele prowadząc zajęcia z dużą grupą jednocześnie nie mogą lub nie potrafią zauważać i zniwelować różnic na tak wielu płaszczyznach, w jakich zabrakło edukacji przedszkolnej.
Zatem jeśli nie wyrówna się różnic edukacyjnych poprzez szczególny wysiłek rodziców i wychowawców te różnice będą się pogłębiać. Przedszkole w przeciwieństwie do szkoły jest miejscem gdzie jest czas i są warunki do wyrównywania poziomu i doświadczeń i umiejętności.
Dzieci robią to bezstresowo, ponieważ w przedszkolu nie są za swoje umiejętności oceniane i porównywane, a same nie potrafią jeszcze oceniać swoich możliwości. W szkole wprost przeciwnie ocena jest podstawą klasyfikacji, a dzieci już dostrzegają różnice między swoimi umiejętnościami i możliwościami a rówieśników. To dzieci słabsze bardzo mocno stresuje i zniechęca do podejmowania kolejnych prób. Zaniechanie wysiłków i prób będzie pogłębiało zróżnicowanie poziomów. Zerówkę należy widzieć w identyczny sposób jak przedszkole w zakresie realizowanych celów edukacyjnych dzieci. Jest to minimum, jakie dziecko winno przejść, aby niepozbawione zostało szansy, jaką mają inne dzieci.
|
"Do przedszkola z usmiechem"
|
"Do przedszkola z usmiechem" |
|
Każda nowa sytuacja, nowe środowisko wywołuje w nas zainteresowanie, ale także obawę, co się wydarzy, jak nas przyjmą, co nas czeka. Dla dziecka w wieku 3-4 lat pierwszą wielką zmianą i nowym środowiskiem jest przedszkole. Rozstanie z rodzicami jest przeżyciem trudnym. Rozstanie jest sytuacją trudną tak dla dziecka jak i dla rodziców. Z obserwacji i doświadczenia wiem, że pierwsze dni a czasem tygodnie w przedszkolu, są pełne rozterek, płaczu.
Denerwuje się nie tylko dziecko, ale także rodzic. Każdy potrzebuje czasu, aby znaleźć swoje miejsce w nowym środowisku, poznać je i zaakceptować, przystosować się. Przystosowanie to mechanizm, z którego człowiek korzysta przez całe życie. Rola dorosłego w zaspakajaniu potrzeb, nawiązaniu kontaktów ze światem w procesie uczenia się małego człowieka jest nie do przecenienia. Moment przekroczenia progu przedszkola przez 3-latka jest najbardziej trudnym i znaczącym w jego życiu. Pierwsze doświadczenia i kontakty dziecka z szerszym środowiskiem społecznym, jakim jest dla niego przedszkole, przystosowanie się do tegoż środowiska, skutkują w przyszłości.
Dlatego wspieranie dziecka przez dorosłych jest uzasadnione. Ważne jest, aby rodzice przygotowali swoje dziecko do roli przedszkolaka, motywowali je do pełnienia ról społecznych. Proces adaptacyjny zależy od fazy rozwojowej dziecka, jego indywidualnych zdolności adaptacyjnych i właściwości samego środowiska, do którego się dostosowuje, w tym przypadku, przedszkola. Człowiek jest istotą społeczną i podlega oddziaływaniom otaczającego świata, a także sam na ten świat oddziałuje. Dziecko wchodzące do grupy przedszkolnej uczy się norm, zasad funkcjonujących w grupie i w przedszkolu.
Środowisko wychowawcze grupy przedszkolnej jest pewną organizacją społeczną, którą kieruje nauczyciel. Dziecko musi w tej organizacji poznać normy współżycia, nawiązać kontakty interpersonalne, znaleźć swoje miejsce. Sytuacja dzieci, które nie posiadają wcześniejszych doświadczeń adaptacyjnych, jest wyjątkowo trudna i szczególnie im należy się pomoc ze strony dorosłych w tworzeniu ich społeczności, która dopiero powstaje. Przedszkole wraz z rodzicami powinno pomóc w stopniowym poznaniu środowiska, w nawiązaniu kontaktów, aby dziecko czuło się bezpiecznie i zaakceptowało nową sytuację.
Dziecko idąc do przedszkola zaczyna funkcjonować w dwóch środowiskach rodzinnym i przedszkolnym. Dlatego tak ważna jest współpraca tych środowisk. Nasze przedszkole realizuje własny program adaptacyjny, pozwala to dziecku, przed rozpoczęciem przedszkola, poznać środowisko, w którym przyjdzie mu funkcjonować: zajęcia otwarte, uroczystości przedszkolne, dni otwartych drzwi.
|
"Czego rodzice robic nie powinni.."
|
"Czego rodzice robic nie powinni.." |
|
Jeśli to możliwe, nie przyprowadzajmy dziecka do przedszkola 1 września, wtedy płacze 80% maluchów, więc dziecko nie da się przekonać, że przedszkole to fajne miejsce. Najlepiej byłoby odczekać pierwszy tydzień, ale nie warto zaczynać też w poniedziałek rano (po sobocie i niedzieli jest tak samo trudno się rozstać jak pierwszego dnia).
Pierwsze dni w przedszkolu wiążą się zwykle z zachwianiem poczucia bezpieczeństwa. Dziecko boi się nie tylko tego co go spotka, ale przede wszystkim tego, że mama nie wróci. Dlatego dobrze jest przez pierwsze dni zabierać dziecko nieco wcześniej, jeśli to możliwe - po obiedzie, jeśli nie- zaraz po podwieczorku.
Bardzo stresująca jest dla malucha sytuacja, gdy większość dzieci poszła już do domu, a on jeszcze nie.
Czego rodzice robić nie powinni:
- Straszyć dziecko przedszkolem ( Poczekaj no, już pani w przedszkolu nauczy cię porządku ! ).
- Posyłać do przedszkola dziecka, które nigdy dotąd nie zostawało bez mamy - taki początek skazany jest z góry na niepowodzenie.
- Zaglądać po pożegnaniu do sali, by sprawdzić czy dziecko się bawi. Jeśli nasza pociecha to zauważy, resztę dnia spędzi przy drzwiach, bo skoro mama zajrzała raz, to może jeszcze raz zajrzy.
- Dzwonić do przedszkola z pytaniem jak sobie radzi nasza pociecha. Zwykle jest tak, że rodzice niepokoją się dużo bardziej niż ich dzieci. Dziecko po 10 - 15 minutach rozgląda się wokoło i zaczyna bawić, za to mama bardzo zdenerwowana dzwoni kilkakrotnie do przedszkola, by się upewnić, jakie jest samopoczucie jej dziecka. Każdy telefon to konieczność wyjścia z sali wychowawczyni, a więc dodatkowe zachwianie i tak już mocno nadszarpniętego poczucia bezpieczeństwa.
- Poddawać się ! Jeśli rodzice wzruszeni łzami bądź wkurzeni tupaniem swojej latorośli zdecydują się zostawić dziecko,, jeszcze tylko dzisiaj w domu, jest to sygnał dla małego inteligenta, aby jeszcze bardziej demonstrować swoje niezadowolenie. Zwykle jest tak, że jedno ustępstwo rodzica sprawia, że wcześniej czy później dziecko postawi na swoim i zostanie w domu na dłużej.
|
"Adaptacja dziecka trzyletniego..."
|
"Adaptacja dziecka trzyletniego..." |
|
Przekroczenie progu przedszkola przez dzieci 3-letnie to moment rozpoczęcia życia w dwu środowiskach: rodzinnym i instytucjonalnym. Aby stworzyć dzieciom lepszy start przedszkolny należy posiąść wiedzę na temat trudności, jakie napotyka dziecko w początkowym okresie pobytu w przedszkolu.
Z analizy potrzeb i właściwości rozwojowych dziecka oraz możliwości ich zaspokajania w środowisku instytucjonalnym za najtrudniejsze dla dziecka uznać można:
- zmianę dotychczasowych standardów zaspokajania potrzeb emocjonalnych i biologicznych
- nawiązywanie kontaktów interpersonalnych z nieznajomymi ludźmi
- zdobywanie szybkiej orientacji w środowisku materialnym przedszkola
- nabywanie poczucia przynależności do grupy społecznej
- zmiana rytmu i trybu życia dziecka
- inna pozycja dziecka w grupie przedszkolnej niż w rodzinie
- zmiany w sytuacji rodzinnej wywołane faktem podjęcia przez matkę pracy zawodowej.
Rozpoczęcie przez dziecko edukacji przedszkolnej jest momentem przełomowym w jego życiu społecznym. Dla wielu dzieci oznacza on pierwsze kontakty z dużą grupą, których jakość jest znacząca dla rozwoju i późniejszego funkcjonowania w różnych środowiskach. Fakt ten wiąże się ze zmianą dotychczasowego trybu życia i zaspokajania potrzeb, do czego dołączają się nowe dla dziecka zadania związane z funkcjonowaniem w grupie przedszkolnej. Niesie to za sobą większe napięcie emocjonalne. W tym okresie dziecko uczy się nowej dla siebie roli przedszkolaka.
Dziecko 3-letnie przez pierwsze dni pobytu w przedszkolu jest zdezorientowane. Nie wie, z kim ma nawiązać bliższy kontakt emocjonalny i kto będzie zaspokajał jego potrzeby. Sytuację tą komplikuje fakt, że jednego dnia przyjmuje się większość dzieci do grupy i od razu pozostają w niej same bez rodziców. Nauczycielka nie jest wstanie nawiązać dłuższych kontaktów z każdym dzieckiem. Na ogół najwięcej zajmują ją te, które rozpaczają po rozstaniu z rodzicami i niejako wygrywają tę sytuację dla siebie.
Dziecko pozostawione przez matkę, z którą związane jest emocjonalnie, która zaspokajała jego potrzeby przeżywa lęk, ponieważ utraciło fizyczny kontakt z obiektem przywiązania i ma poczucie braku kontroli nad tym, co się z nim będzie działo w przedszkolu. Ten stan bardzo obniża poczucie bezpieczeństwa dziecka, a wywołane tym napięcie emocjonalne wpływa niekorzystnie na procesy przystosowawcze do nowego środowiska. Obniża, bowiem sprawność motoryczną i dezorganizuje czynności poznawcze. W nowym środowisku dziecko nawiązuje kontakt z nauczycielką, która zapewnia mu poczucie bezpieczeństwa. Z uwagi jednak, że sprawuje ona opiekę nad innymi dziećmi, dziecko nie zajmuje centralnej pozycji w sytuacjach społecznych, jaką miało w rodzinie. Przystosowuje się, więc i uczy nowych zachowań w sytuacjach emocjonalnie i poznawczo trudnych.
Drugi aspekt tego zagadnienia wiąże się z zaspokajaniem tzw. potrzeb dnia codziennego, czyli odżywianiem, odpoczynkiem poobiednim, załatwianiem potrzeb fizjologicznych. Czynności te wywołują u dzieci najwięcej reakcji negatywnych i różnych form protestu. Z pewnością warunki instytucjonalne zaspokajania tych potrzeb nie tworzą klimatu intymności, bliskości, pomocy, jakie dziecko ma w domu. Zatem zakres i poziom posiadanych przez nie umiejętności samoobsługowych z pewnością wpłynie na ich poczucie bezpieczeństwa i niezależności w nowym otoczeniu. Dzieci ze słabszymi umiejętnościami w tym zakresie mogą czuć się bezradne, opuszczone, co z pewnością wpływa na ich samopoczucie i stosunek do nowego środowiska.
Małe dziecko wkraczając do przedszkola musi od razu nawiązać dwa typy interakcji wymagających zróżnicowanych zachowań i umiejętności. Jeden typ to: dziecko - inni ludzie (nauczyciele, obsługa, rówieśnicy), drugi to dziecko - środowisko przedmiotowe.
W interakcjach podmiotowych dziecko najpierw poznaje dorosłych pracujących w grupie. Nawiązane wątłe więzi z nauczycielem zostają zerwane , gdy do grupy wchodzi druga zmiana. Może wówczas pojawić się u dziecka reakcja emocjonalna tj: płacz, nawrót pytań o rodziców, gdyż odczuwa ono stan zagubienia, niezrozumienia sytuacji, co również niekorzystnie wpływa na proces przystosowania się.
Drugi kierunek nawiązywanych interakcji to dziecko - rówieśnicy. W pierwszych dniach spotykają się nieznane sobie dzieci w nieznanym środowisku. Rozłąka z najbliższymi i nowa sytuacja bardzo absorbuje dziecko, a zachwiane poczucie bezpieczeństwa nie sprzyja nawiązywaniu kontaktów z rówieśnikami, którzy też zresztą mają podobne problemy. Dziecko w tej sytuacji bardziej preferuje kontakty z dorosłymi. Z danych o rozwoju społecznym 3-latka wiemy, że jest ono na początku drogi uspołeczniania się. Dzieci w tym wieku nie są w stanie dłużej współdziałać ze sobą, uzgadniać planów wspólnej zabawy. Nawiązują jednak krótkotrwałe kontakty werbalne i pozawerbalne, które w pewnym stopniu je satysfakcjonują. Dopiero pod wpływem dłuższego, wspólnego pobytu rozwijają się późniejsze kontakty, zawiązują pierwsze przyjaźnie, a interakcje stają się atrakcyjne.
Dziecko musi w ciągu pierwszych dni pobytu nawiązać również wiele interakcji przedmiotowych oraz zyskać orientację w nowej przestrzeni i przyswoić sobie wiele informacji organizacyjnych. Dziecko znajduje się w nowym otoczeniu, które stanowią nowe pomieszczenia, meble, sprzęty. Dopiero będzie poznawało ich funkcję oraz zasady korzystania wynikające ze zbiorowego charakteru życia. Wszystko jest własnością społeczną, co narzuca pewne ograniczenia w swobodnym korzystaniu z nich. Przestrzeń, w jakiej dziecko ma poruszać się samodzielnie, nastręcza wiele trudności, gdyż jest z reguły dużo większa i inna od domowej. Obowiązują w niej nowe rozwiązania komunikacyjne, nowe zasady korzystania z łazienki, szatni.
Często obserwuje się u dzieci poczucie zagubienia, a pojęcie "moje przedszkole" utożsamiają tylko ze swoją salą. W momencie opuszczenia jej ( wyjście do szatni, sali gimnastycznej) zaczynają płakać i pytać o mamę. Ta drobna zmiana wywołuje ostre reakcje emocjonalne, świadczące o braku poczucia bezpieczeństwa. Trudności w przystosowaniu mogą wiązać się też z brakiem orientacji w zakresie organizacji i rytmie dnia w oddziale przedszkolnym. Zdobywać je będą dopiero w toku własnych doświadczeń. W pierwszych dniach pobytu dziecko ma bardzo skąpy zasób wiedzy o czynnościach, które będzie wykonywało, ich kolejności, czasie trwania. Stan ten przyczynia się u dziecka do utraty poczucia kontroli nad tym, co się z nim będzie działo w nowym środowisku.
Nieco innego wysiłku wymaga od dziecka uczenie się roli przedszkolaka. Instytucjonalny charakter sprawowania opieki nad dziećmi wymaga od nich pewnego podporządkowania się narzucanej im organizacji życia, przestrzegania pewnych reguł postępowania grupowego, trybu zaspokajania swoich podstawowych potrzeb. Dziecko musi pogodzić się z brakiem komfortu i intymności, przebywania w gwarze, a nawet hałasie przez kilka godzin dziennie.
Innym problemem związanym z rolą przedszkolaka to wykształcenie u 3-latka poczucia współżycia, współdziałania. Dziecko jest przynależne do grupy, do której mówi się w liczbie mnogiej, czyli bezosobowej, a jest ono jeszcze w fazie silnego egocentryzmu i wymaga bliskości oraz uwagi dorosłych. Grupowy charakter życia w przedszkolu nie zaspokaja tych jego potrzeb, przeciwko czemu może się buntować.
Na przeżycia dziecka w przedszkolu zwykle nakładają się zmiany w organizacji życia w rodzinie. Często wraz z faktem oddania dziecka do przedszkola wiąże się podejmowanie przez matkę pracy. Zmienia się wówczas dotychczasowy rytm dnia w rodzinie. W następstwie wcześniejszego wstawania pojawia się pośpiech, rosną wymagania rodziców, dziecku poświęca się mniej czasu. To wszystko stanowi dla niego niezrozumiały splot wydarzeń, które mogą być odbierane jako utrata miłości matki, wywoływać poczucie opuszczenia, osamotnienia , itp. co dodatkowo komplikuje adaptację do przedszkola.
Podsumowując dla wielu dzieci pierwsze kontakty z przedszkolem są źródłem przykrych napięć emocjonalnych utrudniających im przystosowanie. Jednak przedszkole jest dobrym środowiskiem do uczenia dziecka niezależności i uspołecznienia. Kontakty z rówieśnikami uczą norm współżycia i respektowania grupy społecznej. Dziecko szybciej się do niego przystosuje i zniesie niedogodności życia zbiorowego, gdy będzie go postrzegało jako bezpieczne i atrakcyjne dla siebie. Do tego też będziemy dążyć w swojej pracy wychowawczej i dydaktycznej.
Adaptację ułatwia:
- racjonalne podjęcie decyzji,
- pozytywne myślenie o placówce ( zaufanie do personelu),
- poznanie placówki przez dziecko,
- wcześniejsze dostarczenie dziecku doświadczeń przebywania z innymi dorosłymi, bycia bez mamy,
- umożliwienie kontaktów z innymi dziećmi,
- usamodzielnienie dziecka,
- stopniowe przyzwyczajanie dziecka do placówki (krótki czas pobytu, bez posiłków, leżakowania),
- akceptacja dziecka i zrozumienie jego stresu, wspieranie go,
- okazywanie spokoju, poczucia bezpieczeństwa podczas rozstania,
- czas na bycie z dzieckiem po odebraniu go z przedszkola,
- ujednolicenie rytmu życia w przedszkolu i w domu.
Adaptację utrudnia:
- brak zaufania do placówki, podejrzliwość wobec personelu,
- wyrzuty sumienia, niepokój, lęk, poczucie zagrożenia,
- brak doświadczeń społecznych w kontaktach z innymi dorosłymi i dziećmi,
- nadopiekuńczość, wyręczanie dziecka w czynnościach związanych z samoobsługą,
- " rzucenie na głęboka wodę" - pełny wymiar godzin,
- pośpiech, zdenerwowanie, zabieganie, brak czasu dla dziecka,
- brak zrozumienia dla trudnych zachowań dziecka, obrażanie się na dziecko, odrzucenie.
|
"Abc dzielnego przedszkolaka"
|
"Abc dzielnego przedszkolaka" |
|
Najogólniej można powiedzieć, iż przedszkole wspiera wczesny rozwój dziecka we wszystkich sferach, pomaga określić własną tożsamość, przygotowuje do podjęcia nauki w szkole.
Dobrej jakości przedszkole powinno:
- pomagać dzieciom w radzeniu sobie z problemami emocjonalnymi, poznawczymi, motywacyjnymi;
- uczyć dzieci optymizmu, wiary i zaufania we własne siły oraz otwartości na potrzeby innych
- kształtować umiejętność koncentracji na zadaniach, wdrażać do wytrwałości, samodzielności i odpowiedzialności;
- wspomagać indywidualny rozwój, prowadzić działania kompensujące braki edukacyjne i deficyty kulturowo-społeczne środowiska
- wspomagać w pełnieniu funkcji wychowawczych
W przeprowadzonych badaniach przytaczanych w raporcie Komisji Europejskiej z 1995 r. poświęconym wychowaniu przedszkolnemu podkreśla się, że od jakości dziecięcych doświadczeń edukacyjnych zależy sukces w szkole a nawet jakość życia człowieka.Można te stwierdzenia przełożyć na prosty język starego przysłowia, " czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci" .
Myślę, że to krótkie wprowadzenie rozwiało wątpliwości i przekonało o tym, iż przedszkole pełni ważny element w wychowaniu dziecka.
Z drugiej strony wiemy, iż musi minąć trudny czas adaptacji, aby rodzice i dzieci mogli się o tym przekonać.
Czerwiec - to w przedszkolu czas pożegnań najstarszych przedszkolaków. Gdy ze łzami w oczach, wszyscy wzruszeni (dzieci, ich rodzice i nauczycielki, które przez parę lat pomagały w wychowywaniu tych dzieci), co roku żegnamy naszych przedszkolaków, którzy po wakacjach już będą uczniami, to nie każdy z nas pamięta, jak to było kilka lat temu, gdy po raz pierwszy większość z nich musiała się rozstać z rodzicami i zostać w przedszkolu.
Przekroczenie progu przedszkola wiąże się ze zmianami w życiu dziecka, łzami dzieci i ich rodziców, lękiem i strachem przed nieznanym.
Harmonijnie rozwijające się dziecko poradzi sobie z tymi problemami po kilku dniach lub po kilku tygodniach.
Są także dzieci, które nie dojrzały psychicznie i emocjonalnie ( dotyczy to głównie trzylatków, choć może zdarzyć się także starszym dzieciom) do rozpoczęcia kariery przedszkolaka i trzeba będzie zastanowić się czy nie zrezygnować z przedszkola i spróbować ponownie za rok.
Jak przygotować dziecko, aby adaptacja przebiegała jak najbardziej "bezboleśnie" ?
Adaptacja to reakcja przystosowawcza organizmu do zachodzących zmian.
Pierwszy dzień w nowej sytuacji to niewątpliwie przekroczenie przez dzieci po raz pierwszy progu przedszkola. Tym bardziej sytuacja jest trudna, gdy wiąże się z powrotem, po urlopie wychowawczym mamy do pracy. W tym momencie zaczyna się dramat dorosłych i ich pociech.
Aby ta sytuacja była jak najmniej stresująca należy się do niej dobrze przygotować.
Ponieważ rodzice, szczególnie tych najmłodszych przedszkolaków przeżywają to nowe wyzwanie niejednokrotnie znacznie bardziej od swoich pociech tak, więc adaptacja powinna dotyczyć malucha oraz jego rodziców. Dzieci wspaniale wyczuwają stany emocjonalne dorosłych, a jednym z mocniejszych uczuć jest strach tak, więc od dorosłego wiele zależy.
Adaptacja jest procesem długotrwałym, dlatego przygotowania należałoby rozpocząć już w momencie podjęcia decyzji o zapisie dziecka do przedszkola.
Dobry plan ( strategia) jest połową sukcesu, a poświęcona temu energia i czas na pewno będą procentować w przyszłości.
W jaki sposób rodzice mogą się przygotować - należy uporać się z własnymi lękami, aby nie udzielały się one dzieciom:
1. Pogodzić się z nową sytuacją - potraktować w sposób naturalny, jako kolejny etap związany z wychowaniem, stworzyć poczucie bezpieczeństwa.
2. Dowiedzieć się, jakie potrzeby mają dzieci w wieku przedszkolnym, jakie są charakterystyczne cechy 3 latka.
3. Poznać przedszkole -rozwiać swoje wątpliwości, zainteresować się, jaki obowiązuje rozkład dnia, ile jest dzieci w grupie, zobaczyć jak wyglądają sale, poznać przykładowy jadłospis, poznać ofertę zajęć dodatkowych, gdy już zdobędziemy wiedzę podstawową na pewno łatwiej będzie można się do nowej sytuacji przygotować - tak, więc przedszkole to nie będzie już widmo, które spędza sen z naszych powiek, ale konkretny budynek, odpowiednio przystosowany do potrzeb dzieci z wysoko wykwalifikowaną kadrą. Która nie tylko zaopiekuje się naszymi pociechami, ale niejednokrotnie będzie pomocą dla nas w rozwikłaniu trudnych sytuacji wychowawczych.
4. Wziąć udział w zebraniach, spotkaniach adaptacyjnych, dniach otwartych. Wybrać się z dzieckiem do ogrodu przedszkolnego w czasie, gdy bawią się dzieci, dowiedzieć się, która nauczycielka od nowego roku obejmie wychowawstwo w grupie, poznać z nią swoje dziecko, pokazać mu budynek przedszkola z zewnątrz, wejść z dzieckiem do środka pokazać szatnię, dużo rozmawiać.
5. Zadawać pytania dyrektorowi, nauczycielkom oraz rodzicom, którzy już znają to miejsce oraz udzielać rzeczowych odpowiedzi na pytania swoich dzieci, by rozwiać wszelkie wątpliwości.
6. Pomyśleć o zorganizowaniu pierwszych dni w taki sposób, aby adaptacja przebiegała bez pośpiechu, ( z którym zawsze związane są przykre emocje i nie służą dobremu wejściu w nową sytuację),pomyśleć o możliwości przebywania przez jakiś czas w sali swojego dziecka, może o wcześniejszym odbieraniu go, z czasem o stopniowym wydłużeniu pobytu.
7. Nauczyć się słuchania swojego dziecka tzn. dostrzegania i akceptowania jego uczuć ( nie zaprzeczania im) -płaczu, złości, spontanicznej radości, lub po prostu złego humoru.
8. Zabronione jest straszenie ( nawet bezwiedne) przez stwarzanie atmosfery groźby, kary, ostrzeżenia przez "niewinne" powiedzenie np. zobaczysz w przedszkolu to cię nauczą, lub jak nie będziesz grzeczny to pójdziesz do przedszkola....
9. Skończyć z nadopiekuńczością, nauczyć się konsekwencji postępowania, aby nasze obietnice nie były gołosłowne, (jeśli coś obiecamy to dotrzymujmy słowa).
Tak przygotowany rodzic może przejść do etapu drugiego, który związany jest z przygotowaniem dziecka do roli przedszkolaka :
1. Rozmawiamy z dzieckiem o wszystkim, czego już dowiedzieliśmy się na temat przedszkola, idziemy na spacer tą drogą, którą będzie chodziło do przedszkola, zapoznajemy go z nowym środowiskiem.
2. Stopniowo przyzwyczajamy dziecko do pozostawania pod opieką osób trzecich ( oczywiście, do których mamy zaufanie), szczególnie, gdy dziecko nie miało takich doświadczeń i stopniowo ten czas wydłużać. Może to być najpierw w naszym domu, potem np. u cioci, lub w piaskownicy pod opieką znajomej mamy.
3. Coraz bardziej usamodzielniamy dziecko w zakresie samoobsługi (korzystanie z ubikacji, samodzielność w jedzeniu, rozbieraniu się) to bardzo ułatwi start.
4. Nauczmy dziecko porozumiewania się, komunikowania swoich potrzeb w taki sposób, aby nowi opiekunowie mogli je zaspakajać.
5. Wprowadźmy, ( jeśli do tej pory to nie funkcjonuje) stały harmonogram dnia, głównie pory chodzenia spać i wstawania o takiej porze, o jakiej dziecko będzie budzone przed wyjściem do przedszkola.
6. Zmiana jadłospisu, zbliżonego do przedszkolnego- na pewno rozstanie z butelką, jeśli nie nastąpiło to do tej pory- nauka gryzienia.
7. Organizujmy spotkania z dziećmi, aby nauczyć nawiązywania kontaktów z rówieśnikami.
Jak przetrwać pierwsze trudne dni ?
Podsumowując te przygotowania, kilka rad:
1. Rozmawiamy z dzieckiem o jego wątpliwościach.
2. Akceptujemy uczucia dziecka.
3. Unikamy pośpiechu, aby zdążyć przytulić dziecko i spokojnie pożegnać się z nim
4. Stosujemy małe dawki- stopniowo wydłużamy pobyt.
5. Nie wymykamy się cichaczem, dziecko poczuje się oszukane i straci zaufanie)
6. Dotrzymujemy danego słowa (głównie pory odbierania).
7. Pomagamy w samodzielności przez rozsądne ubrania (luźne spodnie- najlepiej na gumce, bluzy bez guzików, kapcie bez sznurówek).
8. Zaopatrzmy dziecko w opiekuna w postaci ulubionej przytulanki ( nie zapomnijmy jej zabrać z przedszkola z powrotem).
9. Zostawmy numer telefonu kontaktowego.
10. Zaufajmy przedszkolu.
11. Uśmiechnijmy się!
|
|